Takeitizi.pl

kobiece slow life

toksyczny związek
Relacje

Zasady dobrego związku, które powinien respektować mężczyzna twojego życia

„Miłość nie powinna powodować bólu i cierpienia. (…) Miłość to z definicji szacunek i podziw.” L. Glass

Dostrzegłaś, że związek, który dotąd uważałaś za dobry, wcale taki nie jest? Niepokoi cię zachowanie partnera i zastanawiasz się, czy jest właściwe, a może to z tobą jest coś nie tak? Poznaj profil właściwego mężczyzny, z którym w odróżnieniu od toksycznego, zbudujesz dojrzałą relację, opartą na szacunku, zaufaniu i zdrowej miłości.

Dlaczego tak wiele kobiet toleruje toksyczne zachowanie mężczyzny?

„- ma on bowiem pieniądze, pozycję społeczną lub władzę, dzięki którym może się zaopiekować żoną. W rzeczywistości jednak często bywa tak, że cena, jaką przychodzi za to zapłacić, jest bardzo wysoka. (…) Pewnego dnia Linda powiedziała Billowi, że chce się zapisać na kurs teatralny i zostać aktorką. Mąż uznał pomysł za idiotyczny i zabronił jej tego. Ona jednak go nie posłuchała i w końcu się rozwiedli. Choć jest teraz początkującą aktorką, nie ma służby i mieszka w małym mieszkaniu, jest zachwycona – bo jest wolna.” L. Glass

Zasady dobrego związku, które powinien przestrzegać mężczyzna twojego życia:

mówi w sposób uprzejmy, pełen szacunku. Nie używa podniesionego tonu, by cię zdominować, nie mówi za cicho, by przykuć twoją uwagę i przejąć kontrolę nad rozmową, a na końcu wykrzyczeć – „głucha jesteś?!” Używa czułych zwrotów.

jest szczery, autentyczny, swobodnie wyraża emocje, także negatywne. Nie jest typem tłumiącym, które twarz zastygła w posągowym wyrazie, by sporadycznie wybuchać złością niewspółmierną do okoliczności. Nie jest sarkastyczny, ale otwarty. Wyraża złość, radość, smutek, zmęczenie, całą gamę emocji słychać w jego głosie, gibkiej sylwetce, otwartej postawie. Jego reakcje są adekwatne do wydarzeń i okoliczności.

nie używa zwrotów: „hmm”, „zastanówmy się” lub pauz w mówieniu, które mogłyby świadczyć, że potrzebuje czasu, by wymyślić zgrabną historyjkę, często mijającą się z prawdą lub umożliwiającą mu uniknięcie konfrontacji z trudną sytuacją. Nie strzela słowami jak z karabinu, by odwrócić twoją uwagę od omawianego problemu i manipulować rozmową, kierując ją na wygodne dla niego tory.

jest optymistą, nie przyjmuje roli ofiary uzależnionej od mniej lub bardziej wydumanych problemów. Wnosi do relacji pozytywne emocje, a gdy coś mu się nie spodoba, informuje o tym w sposób asertywny. Przejmuje finansową odpowiedzialność za swoje życie, nie oczekuje, że będziesz go utrzymywać, wymyślając coraz to nowe wymówki, dlaczego nie może znaleźć pracy.

ponosi konsekwencje własnych czynów. Nie próbuje obrzucić ciebie winą, wmawiając, że powiedziałaś lub zrobiłaś coś, czego nie pamiętasz, co stawiałoby ciebie w złym świetle (i odwracało uwagę od jego przewinień), coś, co nigdy nie miało miejsca i ma na celu odwrócić uwagę od prawdziwych problemów. Nie zamiata problemów pod dywanik, dojrzale się z nimi konfrontuje.

zachowuje równowagę między mówieniem i koncentrowaniem się na sobie, a uwzględnianiem potrzeb i obecności innych. Nie fiksuje się na nieustannym opowiadaniu o sobie.

nie stosuje przemocy fizycznej – nie popycha, nie szturcha, nie przytrzymuje, nie narusza strefy osobistej, by zdominować kobietę i pokazać, kto tu rządzi.

nie uważa, że twoja rola jest jasno określona przez jego oczekiwania, np. że jako kobieta powinnaś siedzieć w domu, gotować obiady, klepać się u kosmetyczki, zrezygnować z życia zawodowego i wszystko podporządkować jego potrzebom. W związku nie przyjmuje roli twojego syna, któremu matkujesz, ale partnera, który szanuje, że chcesz żyć po swojemu, realizować ambicje, rozwijać się i potrzebujesz jego wsparcia, np. w przejęciu domowych obowiązków lub zorganizowaniu czasu dzieciom.

Czy kobieta może zmienić swojego partnera?



„Nigdy nie wierz w to, że jesteś jedyną osobą, która może rozwiązać jego problem. To nie jest twoim obowiązkiem. (…) Niektóre kobiety traktują mężczyznę jak ambitny projekt, starając się go ukształtować na nowo. Myślą, że wyplenią w nim wybuchowość, skąpstwo, arogancję, skłonność do zdrady czy kłamstwa, uzależnienie od narkotyków lub alkoholu i że wszystko będzie dobrze.

(…)jeżeli na nastąpić prawdziwa zmiana, to mężczyzna musi wyjść z inicjatywą, nikt inny nie może na nim tego wymusić. On powinien chcieć się zmienić dla samego siebie, a nie dlatego, że ktoś go do tego nakłania. Musi zdać sobie sprawę, że  jego zachowanie rani i jego, i tych których kocha.” L. Glass

Jeśli właśnie czujesz smutek i niepokój, wiedz, że wykonałaś najtrudniejsze zadanie: obiektywnie przyjrzałaś się swojej sytuacji i zauważyłaś wady. Rezygnacja z iluzji, która była wygodna, oswojona i w swym dyskomforcie bezpieczna, to wyzwanie, ponieważ wiąże się ze zmianami. Może czas postawić granice, zacząć wymagać, podjąć decyzję o rozstaniu? Może warto podjąć terapię, na której przyjrzysz się wzorcom wyniesionym z dzieciństwa, które na przykład sprawiają, że przemoc i dominację mężczyzny odbierasz jako objaw jego zaangażowania? Krzyk i pretensje mylisz z miłością, bo jako mała dziewczynka takie zachowania obserwowałaś u swojego taty?

W dorosłym życiu często podążamy za tym, co znane. Kobiety wychowane w domach dysfunkcyjnych są tak przyzwyczajone do skrajnych emocji (przemocy, cichych dni przeplatających się z karczemnymi awanturami, szantaży emocjonalnych), że nawet nie zdają sobie sprawy, że w związku może być bezpiecznie, delikatnie, równo.

Marta Szyszko

toksyczni mężczyźni

Uważasz ten post za przydatny? Podziel się z innymi

Comments

comments