Takeitizi.pl

kobiece slow life

uśmiechnij się
wellness

Złóż wypowiedzenie szarości, uśmiechnij się!

Frustrować się – to takie polskie, powszechne, łatwo dostępne. Aż strach się uśmiechnąć, bo mijana osoba fuka, że nie może w spokoju przejść chodnikiem. Szarym chodnikiem, z szarą miną, osnuta szarymi myślami.

Uśmiech rozświetla szarą rzeczywistość pań przedszkolanek. Za pierwszym razem odpowiadają bez przekonania, nieśmiało, niepewnie, może wstydliwie? Potem to ich uśmiech dźwiga mnie, gdy tracę energię, bo przecież wiedzą, ta mama wchodzi zawsze z uśmiechem i miłym słowem do natychmiastowego odwzajemnienia.

Uśmiech wchodzi w nawyk, ale smutek też bardzo łatwo może zagościć na twarzy jako norma. Pytanie z czym się utożsamiasz?

Niezadowolenie jest bardzo wygodne, masz je od ręki, nie musisz nic robić, wystarczy przejąć nastrój reszty społeczeństwa. Nie być wyjątkiem potwierdzającym regułę, ale jednym z wielu, takim jak wszyscy.

Bo babka się nie uśmiechała, bo matka wolała się złościć, a nauczycielka chciała robić karierę i frustrowało ją to jak skończyła, nie mówiąc już o pani z warzywniaka. Otoczenie wypowiadało uśmiechowi wojnę, czemu walczyć z ogółem, może lepiej się nie wychylać?

Mijasz sąsiadkę, na pierwszy rzut oka ma już myśli depresyjne, zamieniacie kilka słów i obie żegnacie się z uśmiechem, podniesione na duchu, reszta dnia jest prostsza, sprawunki mniej doskwierające, wieczór cieplejszy, ogień w sercu zapalony.

Można odburknąć, można hejtować, kumulować negatywne emocje i patrzeć na świat przez szare okulary, kwestia wyboru.

Marta Szyszko

Uważasz ten post za przydatny? Podziel się z innymi

Comments

comments