Takeitizi.pl

kobiece slow life

samoocena
rozwój osobisty

Nie uzależniaj samooceny od spraw, na które nie masz wpływu

„Kiedy praktykujesz odpowiedzialność, przyjmujesz następującą perspektywę: Niezależnie od tego, co się dzieje, to ja odpowiadam za swoje uczucia i zachowanie.

Nikt nie wywołuje moich uczuć, nie powoduje, że piję, nie zmusza mnie bym była agresywna, nie wpędza mnie w depresję, nie każe mi bić swoich dzieci czy na nie wrzeszczeć… Sama podejmuję decyzje i mam wybór niemal w każdej sytuacji. Jestem ofiarą tylko wtedy, gdy postanowię nią być.” Karyl McBridge

Osoby, które nie radzą sobie z własnymi emocjami, przenoszą odpowiedzialność za ich pojawienie się na inne osoby, szczególnie wtedy, gdy wstydzą się swoich reakcji i ich konsekwencji, np. w złości powiedzą o jedno słowo za dużo.

Unikają tym samym odpowiedzialności za swoje życie, zapominają, że między sytuacją, w której się znalazły, a emocjami, które ona w nich wywołała, jest przestrzeń na ocenę tego, co je spotkało. To nie zdarzenia decydują o naszych emocjach i reakcjach, ale nasz sposób interpretacji.

 Jeśli zinterpretuję okoliczności jako szansę, pojawi się energia do działania, poczucie sprawstwa, jeśli postawię sobie nierealne cele, popadnę w bezsilność i cierpienie. Jeśli odczuwasz złość na kogoś, to przyczyną nie jest ten człowiek, ale twoja interpretacja. Różne sytuacje mogą obudzić różne emocje, np. dziecko, które rano wolno zakłada skarpety, może równie dobrze obudzić naszą potrzebę przećwiczenia z nim tego czy lepszego planowania poranków (co wynika z troski, opiekuńczości, miłości), a kiedy indziej irytację, bo nasza interpretacja jest taka, że z jego winy nie zdążymy do pracy.

„Twoja samoocena jest powiązana z poczuciem, że panujesz nad swoim życiem oraz wydarzeniami w otoczeniu.” A. Robbins

Nie uzależniaj samooceny od spraw, na które nie masz wpływu

„Wymagamy, aby to, czego nie umiemy dać sobie sami, dawali nam inni. Chcemy, by ludzie nas akceptowali, szanowali, chwalili.” S.R. Covey

Cudze opinie leżą poza naszą strefą wpływu. Potrzeba akceptacji i uznania jest jak najbardziej na miejscu, często jednak oczekujemy, że inni nas pokochają, gdy sami tego nie potrafimy lub szukamy potwierdzenia czy uznania u osób, które nie są zdolne nam go dać. To rodzi frustrację.

„Gdyby ktokolwiek z nas uzależnił możliwość odczuwania miłości od akceptacji naszych poglądów przez innych ludzi, niezbyt często osiągnęlibyśmy to uczucie, nie sądzisz? (…) Jeśli wpoiłeś sobie zestaw reguł, który, który powoduje, że ciągle czujesz się sfrustrowany, zły, zraniony albo pokonany – emocje ty wpływają na sposób, w jaki traktujesz innych ludzi, oraz na to, jak się czują, gdy znajdują się obok ciebie.” A. Robbins

Marta Szyszko

Bibliografia:

„Obudzić w sobie olbrzyma” Anthony Robbins

„Nigdy dość dobra. Jak wyzwolić się od destrukcyjnego wpływu narcystycznej matki” Karyl McBridge

Uważasz ten post za przydatny? Podziel się z innymi

Comments

comments