Takeitizi.pl

kobiece slow life

uwierz w siebie
rozwój osobisty

Uwierz w siebie, a przyjdzie lepszy czas

„Właśnie gdy gąsienica myślała że to już koniec, zamieniła się w pięknego motyla…” Należę do osób, których nikt specjalnie nie dopingował. Między pozytywnymi opiniami z sieci, autorstwa kobiet biznesu, które wierzyły we mnie wtedy, gdy ja byłam kulką lęku i nerwów, słyszałam od męża – firma? Ale ja żadnych ZUS-ów nie będę ci ogarniał.

Masz problemy w firmie? Nie mogę ci pomóc, jeśli się to nie opłaca, zamykaj biznes i wymyśl coś innego.

Dramat.

Już tyle razy mogłam się poddać, ale jakiś głos z tyłu głowy podpowiadał. To nie może się tak skończyć, będzie lepiej. I jest. Może bez szału, ale sama płacę swoje zobowiązania i powoli zaczynam odkładać na gorszy czas.

Gdy jest źle, nie koncentruj się na tym, czego nie da się zrobić, ale poprawiaj to, co możesz. Pociśnij do końca, jeśli się potkniesz, jeśli będziesz musiała zmienić plan na życie, nie zarzucisz sobie, że nie walczyłaś do końca. Uznasz ze spokojnym sumieniem, że widocznie było to nieuniknione.

Ale może się okazać, że za niedługo odetchniesz z ulgą i znów będziesz spać spokojnie. Myślę, że w prowadzeniu firmy osiągnęłam już taki rodzaj dna, że jeśli z niego wraca się z podniesioną głową, mądrością i doświadczeniem, to nie na marne. Ale na kolejne, dobre miesiące, a mam nadzieję, lata.

Jeśli jesteś autorką swojego sukcesu, budujesz w sobie poczucie sprawczości. Kiedy karta znów jest po twojej stronie, przestajesz dramatyzować, gdy przychodzi gorszy czas. Uruchamiasz swoje zaskórniaki i dobrodusznie pytasz – co tym razem?

Marta Szyszko

Uważasz ten post za przydatny? Podziel się z innymi

Comments

comments