Takeitizi.pl

kobiece slow life

Toruń 4
Podróże

Toruńskie pierniki

Zauroczona fragmentami Torunia widzianymi w serialu o pracy lekarzy oraz zdjęciami przywiezionymi z wycieczki przez moją przyjaciółkę i jej męża, postanowiłam udać się do tego miasta na jeden dzień. Pierwsze skojarzenie jakie przychodziło mi do tej pory z Toruniem to oczywiście pierniki i …Radio Maryja.

Zdecydowanie się na konkretny rodzaj toruńskich specjałów było bardzo trudne, więc poprosiłyśmy o klika sztuk każdego rodzaju: od zwykłych z lukrem, po te w polewie czekoladowej, od nadziewanych adwokatem do tych ,, beznadziennych”. Samo oglądanie i podziwianie, jak panie ekspedientki krzątają się za ladą i pakują pachnące łakocie do torebek z Kopernikiem sprawiało nie małą radość i zachwyt nozdrzy.

toruń2Idąc wzdłuż murów obronnych, które dotrwały do czasów obecnych wraz z licznymi basztami mijamy Krzywą Wieżę. I tu pojawia się toruńska legenda: Pewien Krzyżak o imieniu Hugon zakochał się w mieszczce Barbarze. Ta uciekając przed nim weszła na cienki lód na Wiśle i utonęła. Utonął też rumak Hugona, ale jemu udało się dopłynąć do brzegu. Zobowiązał się w akcie pokuty wybudować Krzywą Wieżę, która miała uosabiać jego skrzywiony charakter. Jakby teraz każdy mężczyzna o podobnym charakterze miał wznosić jakąś budowlę za karę, to niejedno miasto byłoby pełne takich atrakcji!

Toruń 3Czas płynął przyjemnie, więc chwilę oddechu złapałyśmy na bulwarze filadelfijskim nad Wisłą. Ciekawe napisy na murach przyciągają turystów do robienia sobie zdjęć na ich tle. Trochę żartów, a nawet polityki można było tam znaleźć. Pozaczepiały nas gołębie i wróbelki. Oddałyśmy im część naszych kanapek niczym stare emerytki w słoneczne przedpołudnie w parku. Lekki wiaterek wywiał nam troski z głów i z nową werwą ruszyłyśmy wzdłuż murów obronnych w stronę zamku krzyżackiego, a właściwie jego ruin.

Toruń 4Po lekkim rozczarowani planetarium (nie umywa się nawet do stołecznego Centrum Nauki Kopernik) nastawiłyśmy się na wypiekanie pierników. Niech, chociaż one nas zachwycą! Jednak wizyta w Muzeum Dom Kopernika w pełni zaspokoiła moją nieodpartą pokusę na umorusanie się w cieście i poczucie się jak prawdziwy toruński piekarz.

No może poza faktem, że pierniki te nie dały się w ogóle zjeść, gdyż były upieczone z ciasta ,,przemysłowego’’, ale i tak ich tworzenie stanowiło przyjemną atrakcję. Panie przewodniczki były ubrane w ciekawe stroje nawiązujące do epoki średniowiecza i opowiadały z pasją nie tylko o tradycji wypiekania pierników, ale także wplatały małe anegdoty jak.

Od dzieciństwa pierniki kojarzyły mi się z czymś słodkim i pięknie pachnącym, ale takie tradycyjne pierniki były bardziej korzenne i stanowiły zakąskę do mocnych trunków. Ich wypiekanie było wręcz zaszczytem, a składniki – takie jak drogie przyprawy sprowadzano z najdalszych zakątków świata – były na wagę złota.

Bazę stanowił oczywiście miód, woda i mąka, a ciasto mogło leżakować nawet kilkanaście lat, tak było trwałe. Prawdziwych walorów smakowych dostarczało 9 przypraw: kardamon, cynamon, imbir, cytrynowiec, gałka muszkatołowa, anyż, goździki, kolendra i co ciekawe… pieprz. Gdy już obejrzałyśmy zachowane dawne formy do wypieku pierników, czy XIX wieczne etykiety z największych zakładów sprzedających toruńskie specjały, odebraliśmy wypieczone przez nas pierniki i udałyśmy się niespiesznie w kierunku Nowego Miasta.

Tu największą atrakcję stanowił dla nas pomnik gęślarki, która przycupnęła na ławce a z koszyka wypada jej złote jajko. Na jej widok przypomniała mi się kreskówka ,,Kot w butach”, gdzie jednym z bohaterów było zabawne jajko czarny charakter. Nieopodal ustawiono galerię pod chmurką z okazji 65-lecia filmu animowanego w Polsce. Oglądanie fragmentów dawnych bajek jak np. ,, Bolka i Lolka’’ to była podróż w czasy dzieciństwa.

Drogę powrotną umilało nam podziwianie pól rzepaku i próby uchwycenia ich aparatem przez przybrudzoną szybę jadącego autokaru. Podróż nie należała do męczących i z czystym sercem mogę polecić podróżowanie Polskim Busem.

tekst: Kasia Kowalska

Uważasz ten post za przydatny? Podziel się z innymi

Comments

comments