„Dla nie skrzywdzonego dziecka cudowność jest rzeczą naturalną. Życie to tajemnica, którą ono kocha. ” John Bradshaw

Jaki ślad w życiu dorosłego dziecka zostawia toksyczna rodzina?

Poczucie winy i wstydu za wyrażanie swoich potrzeb i okazywanie emocji

W toksycznej rodzinie dziecko jest obwiniane o krzywdzące zachowania rodzica (jak wybuchy złości), a także zawstydzane, gdy daje znać o swoich potrzebach i uczuciach. Słyszy wtedy, że jest wstrętne, trudne, że każdego by zdenerwowało, że nikt by z nim nie wytrzymał i jeśli inni dowiedzą się, jakie jest naprawdę, odwrócą się od niego.

„W rodzinach dysfunkcyjnych dzieci nie mają możliwości rozwinięcia w sobie zdrowego sumienia czy zdrowego poczucia winy. Brak indywidualności nie pozwala im odczuć, że mają prawo do własnego życia.” J. Bradshaw

Dziecko wyciąga wniosek, że jest z nim coś nie tak, że nie jest warte miłości, szacunku, akceptacji i szczęścia. W dorosłych relacjach często bardzo długo godzi się na krytykę, odrzucenie, zaprzeczanie jego wartości i na obwinianie za coś, na co nie ma wpływu (cudze niekontrolowane zachowanie, w tym wybuchy złości). Wierzy, że jeśli tylko bardziej się postara, bliscy się zmienią i w końcu okażą miłość i akceptację. Jest to jednak myślenie magiczne.

W skostniałych systemach rodzinnych rzadko coś się zmienia, a gdy jedna osoba wychodzi z inicjatywą zmiany, zostaje napiętnowana.

„Twoi bliscy często myślą, że to, co robisz, jest głupie i dlatego zawstydzają cię. Często czują się zagrożeni tym, co robisz, ponieważ po wyjściu ze starych rodzinnych ról podważasz skostniałą równowagę chorego układu rodzinnego. Nigdy przedtem nie pozwalano ci być sobą. Dlaczego mieliby nagle pozwolić ci na to teraz?” J. Bradshaw

Lęk przed odrzuceniem, skłonność do niepokoju, nerwowości

Niekochane dzieci boją się odrzucenia i doszukują go nawet tam, gdzie intencje drugiej osoby były inne i z nim nie związane. Na przykład rozmówca siedzi z posępną miną, bo coś go boli lub ma zmartwienie, a nie dlatego, że okazuje dezaprobatę. Jako że nikt nie wspierał dziecka w wyrażaniu emocji, jako dorosły ma problem z wyrażaniem negatywnych uczuć i łatwo wytrącić go z równowagi, zmącić spokój.

Brak przyzwolenia dla spontaniczności i szczerości

W toksycznych rodzinach nie ma szans na bezpośrednią komunikację. Uczucia są tłumione, a informacje, które mogłoby naruszyć jedność rodziny, przekazywane są szeptem, bez omawiania ich wprost. Tam nie ma miejsca na bezpośrednią konfrontację z problemami, nie ma też miejsca na bliskość i spontaniczność emocjonalną. Emocje są kontrolowane i wszyscy czują się tam samotni, bo nikt nie może dać siebie.

„Dorosłe dzieci, które dawno temu pogrzebały swoją autentyczną osobowość i utraciły poczucie „JA”, nie potrafią oddać się swoim partnerom, ponieważ nie mają siebie do oddania.” J. Bradshaw

Życie w zawieszeniu

Życie nadzieją, że można uzdrowić relacje i uzyskać to, czego tak się pragnie od osób, które nie są do tego zdolne. Nie można wziąć od kogoś czegoś, czego on sam nie posiada, niezależnie od tego, jak rozpaczliwie pragnie się miłości, ciepła, akceptacji i bliskości.

„Zazwyczaj nie ma sensu bezpośrednie konfrontowanie się z ludźmi, którzy ranili cię w przeszłości. (…) Jeśli w twojej rodzinie panowały chore zależności, to jest ona najmniej odpowiednim miejscem, gdzie mógłbyś zaspokoić swoją potrzebę bycia wspieranym. Radzę ci więc zachować bezpieczny dystans i popracować nad stworzeniem nowej, nie zawstydzającej, wspierającej rodziny. Może to być grupa przyjaciół.” J. Bradshaw

Nigdy nie jest za późno, by odbudować poczucie własnej wartości, odzyskać kontakt  emocjami i poszukać nowej rodziny, nawet jeśli nie łączą nas więzy krwi.

Lęk przed porażką

Osoba, która odbudowała poczucie własnej wartości działa z wiarą, że wszystko pójdzie dobrze. Domeną osoby, która nie czuje się warta miłości, sukcesu i tego, co dobre, jest koncentrowanie życia wokół unikania przykrych konsekwencji i podejmowanie działań z desperacji. Dominuje u niej lęk przed porażką. Dlaczego boimy się przyznać do błędu, wystawić na ryzyko?

„Zaczynamy się wstydzić, że mamy braki (…) A im starsi jesteśmy, tym oczywiście trudniej przyznać, że nie poradziliśmy sobie z czymś tak elementarnym-gdyby się to wydało, czulibyśmy się głupio i dziecinnie. Dlatego staramy się ukryć te braki przed innymi ludźmi.” Skynner, J. Cleese

Brak samodyscypliny

Osoby wychowane w rodzinach dysfunkcyjnych często mają problem z samodyscypliną:

„Ponieważ twoje dziecko wewnętrzne nigdy nie nauczyło się zachowywać równowagi między powstrzymywaniem a rozluźnieniem, jesteś (1)sknerą-zarówno jeśli chodzi o pieniądze, jak i emocje, pochwały, miłość;albo szalejesz, tracąc całkowicie kontrolę. Rozdajesz wszystko, z sobą włącznie. Twój brak równowagi prowadzi do (2) nadmiernej kontroli własnych dzieci (surowa dyscyplina) lub powstrzymywania się od wytyczania im jakichkolwiek ograniczeń (nadmierna uległość, pozwalanie na wszystko); możesz też robić na przemian jedno lub drugie.” J. Bradshaw

Jedną z ważnych lekcji dbania o siebie, jest umiejętność odraczania gratyfikacji dla własnego dobra. Możesz zjeść całą paczkę cukierków, ale tego nie robisz, bo wiesz, że rozboli cię brzuch. Możesz wydać wszystkie oszczędności na bzdury, ale tego nie robisz, bo chcesz się czuć bezpiecznie. Możesz zrezygnować z gotowania i żywić fast-foodami, ale tego nie robisz, bo zależy ci na zdrowiu i dobrym samopoczuciu. Możesz cały weekend spędzić na pracy, ale tego nie robisz, bo wiesz, że zasługujesz na odpoczynek i beztroski czas z bliskimi.

„Tam, gdzie była tylko przerażająca pustka, rozciąga się teraz całe bogactwo żywotności. Nie jest to powrót do domu, bo ten dom nigdy dotąd nie istniał. To jest odkrycie domu.” Alice Miller

Marta Szyszko

na podstawie:

powrot-do-swego-wewnetrznego-domu-b-iext34527382

Przeczytaj także:

Nie ma złych i dobrych emocji, są tylko nieodpowiednie sposoby ich wyrażania

 

Uważasz ten post za przydatny? Podziel się z innymi

Comments

comments