Spoiwem związku pasywno – agresywnego jest kontrola. Jak rozpoznać taki związek?

Chłód jednego z partnerów

Zamiast powiedzieć wprost, że zachowanie drugiej osoby nas rani, chcemy, by partner się domyślił. Fundujemy mu ciche dni, odpowiadamy półsłówkami, odtrącamy. W momencie, gdy nie mówimy wprost, co druga osoba zrobiła źle, może ona dojść do wniosku, że to nie jej zachowanie jest problemem, ale że to z nim/ nią jest coś nie tak. Taka postawa wyraża brak akceptacji dla partnera, aby dać mu motywację do pracy nad sobą i zmiany, bo taki jaki jest, nie wystarczy.

Komplement i dewaluacja w jednym

„Dziękuję, że odkurzyłaś mieszkanie, szkoda że nie częściej.”

Taki komplement wysyła sprzeczne sygnały, z jednej strony jest formą docenienia starań, z drugiej zawstydza i dewaluuje partnera. To powoduje chaos, bo nie wiadomo, jaką emocją na to zareagować, „śmiać się czy płakać”, złościć czy cieszyć? Agresor uważa, że druga osoba sobie na to zasłużyła. Jest to agresja skierowana nie wprost, na którą trudno zareagować, a złość i smutek mogą u adresata powodować poczucie winy.

Podcinanie skrzydeł

„Napiszę książkę!”

„Przecież ty nigdy niczego nie napisałaś, poza tym nie znajdzie się wydawca, który to opublikuje.”

Podcinając skrzydła partnerowi, mamy pewność, że nie odfrunie za daleko, dajemy mu do zrozumienia, że nie jest wystarczająco zdolny, zaradny i utalentowany, by odnosić sukcesy. Czasem jest to zniechęcanie do lepszej pracy, bo pensja wiązałaby się z niezależnością, a to odbiera główne spoiwo związku – kontrolę.

Porównywanie z innymi

„Zobacz, ona pół roku temu rodziła, a ma płaski, wysportowany brzuch, nie to co ty.”

Taki przekaz uświadamia drugiej osobie, że nie spełnia naszych oczekiwań i standardów. Wynika jednak z niedostatków autora przekazu, a nie odbiorcy. To budowanie siebie na niedostatkach innych.

Kontrolowanie i narzucanie swoich standardów

Jeśli próbujesz kogoś przekonać, by bardziej dbał w swoim domu o porządek, że jego praca jest dla ciebie niepoważna, że to, co ta osoba robi, nie spełnia twoich standardów „swoim zachowaniem dajesz drugiej osobie do zrozumienia, że coś trzeba w niej naprawić, aby zasłużyła na twoją akceptację.” Ta osoba zacznie cię unikać, „Nikt nie lubi się czuć wadliwy.” (Joanna Steinke – Kalembka)

Często godzimy się na takie traktowanie, ponieważ sprytnie zamaskowanej agresji nie da się skonfrontować, nie widać jej na pierwszy rzut oka. Dzięki temu relacja może istnieć. Agresor zasłania się tym, że przecież chce jedynie naszego dobra.

„Nie wszyscy są fair. Nie każdego intencją jest negocjować. Niektórzy sabotują udane relacje i rozwiązanie, wymuszają, manipulują, albo próbują kontrolować przebieg zdarzeń, by toczyły się po jego myśli. (…)

Czasami możemy stworzyć negatywną sytuację, która nie istnieje poza naszym umysłem. Z drugiej strony nie warto unikać zamieszania za wszelką cenę. Nie bierzemy pod uwagę kosztów, za jakie przyjdzie nam utrzymać zgodę i pozorny spokój. Najczęściej ceną jest integralność, którą składamy w ofierze, by zadowolić innych.”

M. Beattie

Czekanie, aż ktoś się zmieni, jest stratą czasu i energii. To poza strefą naszej kontroli. Jedyną pewną osobą, która może zmienić waszą relację, jesteś ty, podejmując decyzję o jej dalszym przebiegu.

Marta Szyszko

Na podstawie:

ponad współuzależnieniemdodaj-mi-skrzydel-jak-rozwijac-u-dzieci-motywacje-wewnetrzna

https://www.facebook.com/awakenwithjp/?hc_ref=NEWSFEED&fref=nf

Uważasz ten post za przydatny? Podziel się z innymi

Comments

comments