Takeitizi.pl

kobiece slow life

pair-3798371_1920
Relacje

Jak sobie radzić z ciosami zadawanymi przez innych?

 „Pomyśl o sytuacji, w której ktoś źle cię potraktował, i przypomnij sobie swoją bezpośrednią reakcję. Mogłeś poczuć się choćby zaskoczony, skrzywdzony, zły. A co potem działo się w twoim umyśle? Często pojawia się wówczas kaskada myśli i uczuć. Być może-tak jak mnie się to zdarza-nie mogłeś zasnąć, myśląc o tym, co powinieneś był powiedzieć.” R. Hanson

Budda porównuje reakcję na ciosy zadawane przez innych do dwuetapowego procesu, w którym biorą udział dwie strzały. Pierwszą zadają nam inni, drugą zadajemy sobie sami. Choć nie mamy wpływu na zachowania innych, możemy powstrzymać się przed dalszym ranieniem samych siebie i pogłębianiem strat, pławieniem się w negatywnych emocjach, rozpamiętywaniem zdarzenia, wciąganiem w konflikt osób trzecich, opowiadaniem innym tej samej historii wciąż na nowo, przywoływaniem jej i szukaniem zemsty.

„Pierwsza strzała to nieunikniony dyskomfort oraz ból fizyczny i emocjonalny: ból głowy, skurcze towarzyszące grypie żołądkowej, (…) smutek, (…) szok wskutek niesprawiedliwego ataku (…). Druga strzała to ta, którą sami miotamy, dodając niepotrzebną reakcję. (…) Do drugich strzał zaliczamy na przykład zamartwianie się mało istotnym nieporozumieniem, rozpamiętywanie zniewagi czy pielęgnowanie w sobie urazy i żalu. Te strzały są źródłem ogromnego cierpienia. (…) Sprawiają, że dręczymy się bardziej niż trzeba, i każą nam robić rzeczy, których później żałujemy.” R. Hanson

To, że martwimy się, co powiedzą inni, cierpimy, gdy jesteśmy krytykowani czy odrzucani, jest uwarunkowane ewolucyjnie, kiedyś odrzucenie przez grupę społeczną oznaczało śmierć. Dlatego nie sposób się „nie przejmować” w obliczu ciosów zadawanych przez innych. Grunt to poradzić sobie z szokiem w sposób, który spowoduje jak najmniej strat.

„Egzystowanie w małych gromadach, niekiedy na krawędzi głodu, powodowało, że reputacja jednostki była kwestią życia i śmierci. (…) Waga, jaką przykładamy do tego, co pomyślą o nas inni ludzie, sprawia, że jesteśmy podatni na zażenowanie, krzywdę i wstyd, (…) samotność, zazdrość, urazę.” R. Hanson

Jak sobie radzić z ciosami zadawanymi przez innych?

Zaakceptuj to, co cię spotkało, nie uciekaj od uczuć, jakie pojawiają się, gdy ktoś znienacka cię atakuje, zawodzi twoje zaufanie, niesprawiedliwie cię traktuje, nie zaprzeczaj faktom.

„Kiedy już trafi ci się taka strzała, nie możesz zmienić tego faktu. Spadła ci na stopę cegła i czujesz ból. Ktoś na ciebie nakrzyczał, więc jesteś przestraszony i zdenerwowany. Czujesz to, co czujesz. (…) Jeśli zaakceptujesz pierwszą strzałę taką, jaka jest, zadziała to niczym wyłącznik odcinający napływ drugich strzał.” R. Hanson

Przeżyj złość, niedowierzanie, szok, a jednocześnie spróbuj zdystansować się do sytuacji, odsuń napięcie, powstrzymaj się od większych strat, krzyczenia na kogoś, odbijania piłeczki, obmyślania zemsty.

„Odetchnij głęboko, zrób krok w tył i zobacz w drugich strzałach to, czym naprawdę są: niepotrzebne cierpienie. (…) Być może będziesz musiał radzić sobie z konsekwencjami uczynku drugiej osoby w postaci pierwszych strzał, ale nie chcesz dodawać drugich strzał, jakimi mogłyby być wzajemne oskarżenia, uraza czy wciąganie w konflikt rodziny lub znajomych. (…) możesz powstrzymać pierwszą strzałę przed spowodowaniem gradu drugich strzał. (…) Kiedy nagła burza przerywa niedzielny piknik, jest to niefortunne i nieprzyjemne, jednak nie ma sensu krzyczeć na deszcz.” R. Hanson

Nie karm drugich strzał.

„Przyjrzyj się, jak przybierają na sile i próbują karmić twoją uwagę. Jeśli bezustannie rozmyślasz nad jakimś problemem związanym z inną osobą, to skoncentruj się na współczuciu wobec siebie. Następnie postaraj się przenieść uwagę na doświadczanie podstawowych zasobów, które wiążą się z tym problemem, na przykład przywołaj w myślach osoby, które się o ciebie troszczą. Jeżeli nie będziesz „karmił” drugich strzał, zabraknie im „pokarmu” i same znikną.” R. Hanson

Gdy ktoś cię rozczarował, przywołaj w myślach sytuacje, w których czułaś wsparcie innych, np. chwile z przyjaciółką, która cię słucha i troszczy się o ciebie, przypomnij sobie, jak przytulałaś się do partnera życiowego i trzymałaś dziecko za rękę na spacerze.

 „Troska może przyjmować pięć głównych form (o narastającej intensywności): włączenie społeczne, dostrzeganie, docenianie, sympatię, miłość.” R. Hanson

Kiedy uwewnętrzniamy te doświadczenia, mogą one zapełnić pustkę po braku bezpiecznej więzi z opiekunem w dzieciństwie, która poskutkowała niską samooceną i trudnościami w relacjach. Przynoszą też ulgę po tym, jak ktoś nas bezpodstawnie zaatakował.

Ucisz wewnętrznego krytyka. Efektem bycia narażonym na cudzą krytykę, dezaprobatę, jest ukształtowanie głosu wewnętrznego krytyka, który zaczyna mówić do nas tymi samymi słowami, co nieżyczliwe osoby, przekonuje cię, że twoje osiągnięcia to nic takiego i cokolwiek nie zrobisz, nie będzie to dość dobre.

„Wewnętrzny krytyk na ogół wtedy nabiera sił wtedy, gdy ludzie są wobec ciebie złośliwi, nieprzyjemni lub cię poniżają. Takie zachowanie jest nie w porządku w stosunku innych i nie należy się tak zachowywać także wobec samego siebie.(…) w przypadku większości z nas wewnętrzny krytyk popada w ogromną przesadę, miotając raz za razem drugie strzały besztania, zawstydzania, szukania dziury w całym i obwiniania o wszystko (…), co skutkuje pogorszeniem nastroju, obniżeniem poczucia własnej wartości.” R. Hanson

„Gdy ktoś doświadcza zbyt dużo dezaprobaty i odrzucenia, a za mało otuchy i wsparcia, wówczas zaczyna mu brakować wiary w siebie, staje się niepewny, samokrytyczny, nadwrażliwy.” R. Hanson

Osoby, które w dzieciństwie doznały niewiele troski:

„nie bardzo potrafią okazać współczucie samym sobie, a że uwewnętrzniły doświadczenia poniżenia i odrzucenia, stają się bardzo samokrytyczne.” R. Hanson

„Odpocznij w spokojnym poczuciu, że jesteś wartościowy i wierzysz w siebie.” R. Hanson

Chroń siebie. Nie zawsze możemy przewidzieć, co się wydarzy. Czasem niespodziewanie stajemy się ofiarą ataku emocjonalnego obcej osoby, nie mamy na to wpływu. Jeśli jednak ktoś zawiódł cię nie pierwszy raz, jeśli jego obecność zawsze kończy się dla ciebie negatywnym stanem emocjonalnym i musisz długo dochodzić do siebie po spotkaniu, możesz zrezygnować z towarzystwa takiej osoby. Negatywne uczucia niszczą przede wszystkim nas samych, jest to udowodnione naukowo, dlatego nie warto ich sobie fundować w imię „wyższego dobra”.

Negatywne emocje nasilają proces niszczenia komórek mózgu!

„Neurobiolodzy doszli (…) do wniosku, że pozytywne emocje wspomagają wzrost nowych komórek mózgu (mają korzystny wpływ na jego plastyczność), podczas gdy negatywne emocje nasilają proces ich niszczenia.” B. Burchard

Choć nie można uniknąć negatywnych uczuć w momencie, gdy ktoś zadaje nam cios, ponieważ taka jest ich rola, mają nas przestrzegać przed niebezpieczeństwem, mobilizować do stawania w swojej obronie, dawać energię i siłę, to można powstrzymać się przed życiem w urazie przez lata, czekaniem aż karma zrobi swoje lub wymierzaniem sprawiedliwości.

Pielęgnowanie pozytywnych emocji (np. poprzez praktykowanie wdzięczności, skupianie się przez około minutę na pozytywnych doświadczeniach  i chłonięcie ich)  sprawia, że ciosy innych w mniejszym stopniu nas dotykają, jesteśmy bardziej odporni psychicznie i szybciej dochodzimy do siebie po doznaniu ciosu.

„możesz budować w sobie coraz solidniejszy fundament spokoju, zadowolenia i miłości, który zadziała jak zderzak. Wtedy pewne sytuacje i relacje, które kiedyś były dla ciebie pierwszymi strzałami, będą ci mniej przeszkadzały, o ile w ogóle.” R. Hanson

Możemy traktować innych tak dobrze, jak traktujemy siebie. Wybaczając innym, życząc im dobrze, dobrze o nich mówiąc, odzwierciedlamy swój wewnętrzny dialog na temat samych siebie. Mówiąc o innych, tak naprawdę mówimy o sobie. To, co słyszymy od innych na swój temat, bardziej dotyczy ich niż nas. Najbardziej krytyczne osoby to te, które siebie nie akceptują, przeżywają wewnętrzne napięcia, zmagają się z niskim poczuciem własnej wartości. To jednak głównie ich problem.

Marta Szyszko

na podstawie:

poczucie winy

Przeczytaj także:

Uważasz ten post za przydatny? Podziel się z innymi

Comments

comments