Takeitizi.pl

kobiece slow life

przez życie w pojedynkę, decyzja kobiet
Relacje

Przez życie w pojedynkę – wybór kobiety

Coraz więcej współczesnych kobiet wybiera życie w pojedynkę. Mogą sobie na to pozwolić, ponieważ dobrze zarabiają, a ich życiu niczego nie brakuje, mają mnóstwo pomysłów na spędzenie czasu wolnego i coraz rzadziej wpisuje się w to wieczór przeznaczony na obsługiwanie męża i tworzenie dla niego uporządkowanej przestrzeni do życia, kosztem własnych przyjemności, ambicji i prawa do odpoczynku.

Bywają takie opinie, że kobieta, która chce się realizować, będzie kiepskim materiałem na żonę. Dawny podział – on zarabia, ona nieodpłatnie zajmuje się domem, dziećmi i mężem nie pociąga współczesnych kobiet, a wielu mężczyzn nadal tego oczekuje wraz z sakramentalnym „tak”. Kobieta chce wycisnąć maksimum z każdej minuty, pracuje nad swoim wyglądem, jakością czasu wolnego, a jej partner w tym czasie nie marzy o niczym innym, niż picie się piwa przed telewizorem, ewentualnie grą komputerową.

„Kiedyś kobieta musiała mieć męża i brała pierwszego lepszego. Teraz zrobiła się wybredna i ma większe poczucie własnej wartości. Chce mieć partnera do rozmów, seksu, sportu, a także kogoś, kto zrozumie jej potrzebę samorealizacji. To nie oznacza że współczesne kobiety nie chcą być żonami. Chcą, ale na określonych warunkach.”

Związek małżeński jest z pewnością bardziej akceptowaną formą spędzania życia, zwłaszcza rodzinnego, ale czy mężatki z miejsca są szczęśliwsze? To one najczęściej narzekają na doskwierającą samotność w związku i zazdroszczą singielkom, że jeszcze wszystko przed nimi, mogą poznać kogoś, kto będzie przyjacielem, a nie surowym panem i władcą.

„Zmieniła się obyczajowość, jeśli chodzi o sam związek. To, co matka mogła latami tolerować, czyli związek męża na boku, pijaństwo, agresję, złe traktowanie, kiedyś uchodziło gładko. Dziś kobiety nie chcą się z tym godzić.”

Oczywiście związek małżeński nie musi oznaczać ignorowania własnych potrzeb i poświęcania się dla sfrustrowanego partnera, w imię ulegania presji rodziny i społecznych kanonów sukcesu. Świadczą o tym szczęśliwe małżeństwa, spełnione żony, którym partnerzy nie stoją na drodze do realizacji ambicji i marzeń, a obowiązki domowe wykonują ramię w ramię, w czasie wolnym oddając się wspólnym pasjom.

Znajdzie się też specyficzna grupa kobiet, którym bycie królową domowego ogniska po prostu odpowiada. Chodzi o to, by się dobrać i, by ze stażem związku, zmienne potrzeby i oczekiwania mogły zostać zaspokojone u obojga partnerów. Tymczasem często okazuje się, że partner chce jeszcze jedno dziecko, a kobieta już ma ten etap za sobą i teraz chce się skupić na karierze. Jednemu z partnerów zaproponowano pracę za granicą, a drugie ma na miejscu satysfakcjonujące życie, dzieci przyjaciół, ktoś musi pójść na kompromis.  Jeśli kompromisów podejmuje się wciąż jedna ze stron, może poczuć się wypalona i podjąć decyzję, że więcej argumentów przemawia za rozstaniem.

Jedno jest pewne, kobiety przestały godzić się na rolę osoby podrzędnej w związku, której potrzeby mogą być nieustannie spychane na dalszy plan. Dlatego coraz więcej z nich decyduje się żyć na własnych zasadach, traktując związek z mężczyzną jako opcję, a nie warunek konieczny przetrwania.

Marta Szyszko

na podstawie: „W co grają matki i córki” K.Korpolewskiej, M. Kuydowicz

Uważasz ten post za przydatny? Podziel się z innymi

Comments

comments