Takeitizi.pl

kobiece slow life

IMGP0595
rozwój osobisty

Gdy przestajesz żyć w iluzji

Gdy pęka iluzja, w którą chciałaś tchnąć całą swą energię, byle tylko ją ożywić, co i tak nigdy nie zależało od ciebie, pojawia się mieszanka adrenaliny, niedowierzania, ale też ulga. Bo już nie musisz grać, czekać z nadzieją i otwartymi ramionami, ignorując wcześniejsze negatywne doświadczenia, by nieuchronnie sprowadzić na siebie  kolejne rozczarowanie.

Już nie inwestujesz w swoją iluzję, nie czekasz na kolejny cud, nie rozdajesz szans jak baniek mydlanych, skazanych na pęknięcie przy pierwszym zetknięciu z rzeczywistością. Wiesz, że to na czym bardzo ci zależało, nie miało prawa zadziałać w obecnej formie. To jest ten moment, gdy wszystko nabiera wyrazistości, realnego kształtu. Nieważne czy masz w sobie zgodę na opuszczenie iluzji, prawda jest niezaprzeczalna.

Przestajesz angażować energię w podtrzymywanie iluzji, odpuszczasz zaklinanie faktów, robisz dwa kroki wstecz, jest cicho, jesteś tylko ty i odpowiedzialność za udźwignięcie prawdy bez upiększania i bagatelizowania, bez odwiecznego – nie przesadzaj. Jesteś sama, ale po raz pierwszy od dłuższego czasu nie czujesz się samotna, dotychczasową pustkę wypełniają żywe emocje, tętnią z całą okazałością, żyją swoim życiem, a ty obserwujesz je z akceptacją i uważnością dziecka.

Gdy uświadamiasz sobie to co nieodwołalne, wycofujesz z niepodatnego gruntu, pojawiają się nowe możliwości. Zaczynasz dostrzegać sprawy, na które masz wpływ, warte twej energii, plastyczne, stanowiące niezbity dowód, że nie musisz trwać bezradnie. Uczepiłaś się nieodpowiedniego celu, ale oto zaczynasz z czystą kartą, bogatsza o pouczające doświadczenie, nawet jeśli nigdy nie chciałaś zetknąć się z nim na swojej drodze.

Marta Szyszko

Uważasz ten post za przydatny? Podziel się z innymi

Comments

comments