Takeitizi.pl

kobiece slow life

panowanie nad własnym życiem
rozwój osobisty

Jak odzyskać panowanie nad własnym życiem?

Aby odzyskać panowanie nad własnym życiem, należy budować wiarę we własną skuteczność. „Poczucie skuteczności rośnie za każdym razem, kiedy opanowujemy nową umiejętność albo osiągamy nowy cel.” Jane McGonial

Istnieje kilka mechanizmów, które stoją nam na drodze w podejmowaniu wyzwań i osiąganiu nowych celów, są to: niski poziom dopaminy, typowy dla stanów depresyjnych, ucieczka przed problemami zamiast konfrontowania się z nimi lub nadmierny optymizm co do własnych możliwości, który jest źródłem rozczarowań.

Co sprawia, że tracimy panowanie nad własnym życiem?

Niski poziom dopaminy w mózgu może obudzić naszego wewnętrznego sabotażystę:

Wiele czynności powoduje dopływ dopaminy do mózgu. Może to być zwycięstwo w grze komputerowej, które porównywalne jest z zastrzykiem amfetaminy, ale też oczekiwanie na efekty działań podjętych w drodze do osiągnięcia celu. Podekscytowanie tym jak nam poszło, powoduje dopływ dopaminy do mózgu.

 „Jeśli poziom dopaminy w układzie nagrody jest niski – jak na przykład w depresji klinicznej – przywiązujemy większą wagę do spodziewanego wysiłku, nierzadko go wyolbrzymiając, zaniżamy za to wartość naszych celów. Mamy również tendencję do przewidywania raczej porażki niż sukcesu, co ostatecznie może prowadzić do unikania wyzwań.” Jane McGonial

Przypływ dopaminy towarzyszy sytuacjom, w których uczysz się czegoś nowego, występuje także wtedy, gdy okazuje się, że się myliłaś, odniosłaś porażkę, ale wiesz, że możesz podjąć kolejną próbę. Pobudzając mózg wyzwaniami i ucząc się nowych rzeczy, przystosowujesz go do szukania nowych wyzwań i uodparniasz na niepowodzenia.

Niezdrowy optymizm

„Optymizm i determinacja nie zawsze są korzystne. W niektórych sytuacjach skłonność do podejmowania dużych starań w nadziei na mało prawdopodobną albo trudno osiągalną nagrodę może być niszcząca, a nawet chorobliwa – zwłaszcza jeśli wzmożenie wysiłków raczej nie przynosi efektów.” Jane McGonial

Aby budować poczucie własnej skuteczności, warto zacząć od postawienia celu na miarę, a nawet poniżej możliwości, by przekonać się o wpływie na własne życie. Potem dokładamy kolejny cel i podnosimy poprzeczkę, zostawiając margines na działania, które nie przyniosą spodziewanego efektu, ale nauczą nas, co nie działa w drodze do celu.

Tłumienie zamiast konfrontowania się z problemami

 „Za każdym razem, kiedy uciekając od rzeczywistości, poczujemy się lepiej, stajemy się odrobinę mniej chętni do stawienia czoła stresowi albo wyzwaniom w przyszłości. Wzmacniamy w sobie przekonanie, że najszybszą metodą poprawienia nastroju jest unikanie problemów, a nie próba ich rozwiązania. Z czasem tłumienie odbiera nam poczucie własnej skuteczności i przekonanie, że panujemy nad swoim życiem. Przestajemy postrzegać samych siebie jako osoby, które mogą rozwiązywać własne problemy.” Jane McGonial

Im bardziej stresujące staje się twoje życie, tym bardziej uciekasz (np. próbując być nieustannie czymś zajęta), zamiast poświęcić czas i wysiłek na działania, które przyczyniłyby się do rozwiązania problemów. Tłumienie na chwilę poprawia nastrój i pozwala nie konfrontować się z przykrymi emocjami i myślami. Na dłuższą metę osłabia i może prowadzić do uzależnień, nie mówiąc już o tym, że możemy unikać problemów, ale nie unikniemy konsekwencji ucieczki. Pętla będzie się zaciskać…

Jak odzyskać panowanie nad własnym życiem? Buduj poczucie skuteczności

„To poczucie własnej skuteczności, a nie motywacja, jest kluczem do wyrabiania w sobie siły woli i determinacji do robienia trudnych rzeczy. Skup się na konkretnych umiejętnościach, które możesz poprawiać dzień po dniu, po trochu. Za każdym razem, gdy postawisz sobie odrobinę bardziej wymagający cel i go osiągniesz, wzbudzisz sieć neuronów odpowiedzialną za poczucie własnej skuteczności i determinację.” Jane McGonial

Nawet jeśli od dłuższego czasu uciekałaś od nieuchronnej konfrontacji z problemami, postanów, że od dziś wykonasz pierwszy krok ku nowemu, którym może być chociażby przyznanie się do prawdy. Jakkolwiek nisko nie oceniasz swojej obecnej sytuacji, potraktuj ją jako punkt wyjścia, masz tyle czasu, by budować. Stawiając pierwszy krok ku zmianie, upewnij się, że zakończy się on sukcesem. Może to być udanie się w miejsce, w którym zostaniesz przyjęta i wysłuchana, złym pomysłem jest oczekiwanie nagłej zmiany. Jeśli stawiasz zbyt surowy cel, odnosisz porażkę nie dlatego, że jesteś kiepska, ale dlatego, że nikt w podobnych okolicznościach by mu nie podołał.

Nie pozwól, by poczucie twojej skuteczności zależało od reakcji innych. Przykładowo, brak odpowiedzi na maila nie świadczy o twoim braku skuteczności, ale o braku inicjatywy drugiej osoby, która mogła mieć różne powody, łącznie z takim, że mail trafił do spamu.

Marta Szyszko

Na podstawie:

supper better

Uważasz ten post za przydatny? Podziel się z innymi

Comments

comments