Takeitizi.pl

kobiece slow life

IMGP3886
wellness

Nieważne, ile czasu zmarnowałaś, liczy się tylko to, co zrobisz od tej pory

Co z tego, że inni mogą ci pozazdrościć? Liczy się tylko to, czy jesteś szczęśliwa ze swoimi wyborami, a nie, jak dobrze to wygląda z zewnątrz. Możesz wyglądać jak milion dolarów, ale czuć się źle ze sobą i wytykać przed lustrem coraz to nowe niedostatki.

Jak już masz buty, to przyda się lakier do paznokci i szminka pod kolor, może lepiej nie zaczynać? Zadowolić się startymi jeansami i T-shirtem, którego jedyną wartością jest wartość sentymentalna? Iść na spacer ulicami miasta, zamiast do centrum handlowego? Nie aspirować?

W luksusowych warunkach można odczuwać ten sam dyskomfort, co wśród odrapanych mebli. Bo nie otoczenie jest sednem, ale to co w środku. Piękne zewnętrzne uspokaja, bo przed innymi możemy czuć się ludźmi sukcesu. Na pozór w porządku, ale nie jest to równoznaczne z wewnętrznym dobrostanem.

Gdy odpuścimy zależność od cudzych opinii i standardów, zostajemy na dziewiczym gruncie: nadzy, bezbronni, niepewni, pełni znaków zapytania.

Nie można winy zwalić na mamę, albo koleżankę, bo źle podpowiedziała. Już nie liczymy, że pogłaszcze po głowie lub popatrzy z uznaniem, bo to przestało mieć znaczenie. Liczy się twoje własne wrażenie. Jeśli zawsze słuchałaś innych, trudno zmienić odbiornik. Bo niby na co? Nie wydeptałaś tej częstotliwości. Nie wymościłaś.

Możesz nie robić nic i czasem to jest właściwa decyzja lub znów się zaangażować, spalić, poparzyć, wrócić w ciche miejsce nabierać sił na nowe. Z łapczywością dziecka. Z ciekawością i bez szumu oczekiwań wobec sytuacji. Będzie, co ma być. Byle by było. A przecież bezpieczniej chodzić, słysząc oklaski i zapewnienia. Tylko wtedy trudno o dostrojenie się ze środka.

Boję się tej konstatacji, że kiedyś głupio traciłam czas. To i tak bez znaczenia. Nieważne, ile czasu zmarnowałaś, ile szans przegapiłaś, ważne jest tylko to, co zrobisz od tej pory.

„Podobnie, gdy jako dzieci wyrastaliśmy z ulubionych zabawek czy ubranek, tak i teraz jako dorośli czasami wyrastamy z różnych rzeczy: ludzi, pracy, domu.

Kiedy byliśmy dziećmi, być może próbowaliśmy wcisnąć się w wyrośnięte ubranie. Teraz jako dorośli czasami próbujemy na siłę wcisnąć się w postawy, z których wyrośliśmy. Takie przymiarki przez jakiś czas są konieczne, dopóki nie dojrzejemy do zrozumienia danej prawdy.

Następnie możemy odłożyć zeszłoroczne zabawki do lamusa i zrobić miejsce na nowe sprawy. Będę pamiętał z wdzięcznością o roli, jaką odegrały w moim życiu. Następnie odłożę je do lamusa i zastąpię nowymi.” Melody Beattie

Marta Szyszko

Uważasz ten post za przydatny? Podziel się z innymi

Comments

comments