Takeitizi.pl

kobiece slow life

lenistwo
Lifestyle

Lenistwo sprzyja wszystkiemu, co najlepsze w moim życiu

Wyciągamy wieczorem po pracy grę strategiczną. Żeby wygrać z moim mężem, muszę się nieźle nagłówkować, synek rzuca kostką, a córka podaje karty. Lenistwo do potęgi. Za chwilę dzieci z nieskrywaną radością i piskami szukają kryjówek. Zabawa w chowanego. – Tatusiu, teraz to naprawdę spędziłeś z nami czas. Córka podsumowuje szczęśliwa przed zaśnięciem.

Odrzucając partnerstwo w związku, przygotowałam grunt pod ten wspólny czas. Mój mąż przyszedł na gotowe. Zajęłam się codziennością, by maluchy mogły zapamiętać ten wieczór i byśmy mogli go za jakiś czas powtórzyć.

Pracując w domu i na własny rachunek, dokładałam sobie bezsensownych zadań. Bo choć nikt nie patrzył mi przez ramię, jak zarazy bałam się przytyku, że jestem leniwa i nieambitna, bo nie pędzę co rano gdzieś i nie wyrywam czasu dla rodziny z pękającej od list zadań doby. Więc chciałam robić dużo, nawet za niskie stawki, by nikt nie miał prawa się przyczepić.

Teraz jest długa kolejka ludzi, którzy i tak się czepiają, zawsze będą ślepi na moje starania, a ja, trochę na przekór im, zaczęłam być leniwa. I to jest początek wspaniałych zmian w moim życiu!

Zrezygnowałam ze zleceń za niskie stawki, by bardziej skupić się na blogach i na cennym czasie z rodziną. Mam otwartą furtkę, by wrócić do tego, co było, gdybym znów zmusiła mnie sytuacja finansowa firmy, ale na razie praktykuję wakacje od zarzynania się o każdą złotówkę.

Jestem bardziej zrelaksowana, uśmiechnięta, rozluźniona, mogę delektować się każdym łykiem herbaty i z zapasem czasu wyjść po córkę do szkoły. Choć przyznaję, że przestrzeń i czas wolny to nie jest łatwe rozwiązanie. Nie można uciec w byle jaką pracę przed sobą, trzeba się zmierzyć z emocjami, które pojawiają się w to miejsce, a one nie zawsze są przyjemne.

Wieczorem rozmawiam z mężem, pytam jak minął mu dzień, czyli stanowię zaprzeczenie modelu, który dziś się lansuje, bo jest nieambitny, nie podąża za duchem czasu, ale daje szczęście i poczucie sensu każdego przeżytego dnia.

Czy mężczyzna przestanie szanować kobietę, która siedzi w domu, nie ma swoich pieniędzy, ani nie planuje swojego rozwoju?

Myślę, że nie można wszystkiego sprowadzać do jednego stereotypu. Bo dziś kobiety w domach dbają o siebie, rozwijają firmy, sięgają po możliwości zawodowe i finansowe, które w perspektywie są bardziej opłacalne od etatu.

Przestańmy gloryfikować bycie zajętym, zmęczonym i smutnym, nie tędy droga!

Idealnym podsumowaniem tego wpisu, jest cytat Dziewczyn z Love 2 work: „Zatrudnij się. Praca nie jest miejscem, do którego chodzimy, a tym, co robimy.”

Synek w drodze powrotnej z przedszkola spytał, czy tata wziął dziś do pracy komputer, bo jeśli zapomniał, to przecież nie uda mu się nic zarobić. Ten przykład dostał od mamy siedzącej w domu, która na kolanie zarabia pieniądze.

Marta Szyszko

Uważasz ten post za przydatny? Podziel się z innymi

Comments

comments