Takeitizi.pl

kobiece slow life

współuzależnienie
Relacje

Wszystko, co kosztuje cię utratę spokoju, jest za drogie

Nałóg to nie zawsze picie, a przemoc nie zawsze oznacza siniaki. Mechanizmy i skutki są jednak podobne w przypadku każdego uzależnienia i rodzaju przemocy. Rzadko osoba uzależniona może funkcjonować bez partnera, który umacnia go w nałogu i stwarza ku niemu dogodne warunki.

Jak partner osoby uzależnionej umacnia jego trwanie w nałogu?

Wybiera osobę na kształt uzależnionego rodzica i wnosi swoje schematy, role i nawyki wyniesione z rodziny pierwotnej. Przykładowo córka alkoholika przyciąga uzależnionego partnera. W związek wchodzi z cechami, które umacniają nałóg. Wszyscy członkowie rodziny odgrywają swoje role.

Zaprzecza problemowi, wciąga dzieci w utrzymanie sekretów: „Nałogiem nie musi być alkohol, równie dobrze mogą to być: napady złości, praca, gdy komputerowe. Żona utrzymuje nałóg męża w sekrecie i wciąga w to oszustwo dzieci. Tak więc uzależniony nie musi się spotykać z publiczną dezaprobatą. „Rodzinnych brudów nie pierze się publicznie”, „Nie opowiadaj nikomu, co się dzieje w domu”, „Nie jest tak źle, jak się wydaje”; (…)Wszystkie osoby wzajemnie uzależnione, zarówno matka, jak i dzieci, stały się tak zaabsorbowane i wplątane w życie i problemy drugiej osoby, że straciły umiejętność samookreślenia.”

Bierze na siebie obowiązki należące do innych: „wykona wszystkie prace, które w innym przypadku nie byłyby zrobione”. W ten sposób zwalnia osobę uzależnioną z odpowiedzialności za swoje obowiązki i stwarza dogodne warunki do trwania w nałogu.

Żyje w iluzji, że jeśli on/ ona zerwie z nałogiem wszystko będzie dobrze, wchodzi w rolę ratownika. Męczennik jest tak skupiony na wyrwaniu partnera ze szponów nałogu, że nie ma czasu zająć się swoimi skłonnościami do uzależnienia od takich osób i ratowania ich.

„Gdy pracuję ciężko nad emocjami, jestem o wiele silniejsza niż wtedy, gdyby Pete się zmienił.”

Jakie korzyści ratowanie w wnosi w życie osoby pełniącej rolę męczennika?

  • Ratowanie wypełnia czas i uwagę, koncentrując się na innych, nie musimy zadawać pytań dotyczących nas samych: jak się czuję, jakie są moje potrzeby, ambicje? „Ratowanie odrywa od rzeczywistości.”
  • Ratownik i męczennik może uzyskać podziw i aprobatę społeczeństwa za trzymanie rodziny za wszelką cenę razem. To podbudowuje jego samoocenę, choć są na to zdrowsze sposoby – osiągnięcia, pasje, miłe spędzanie czasu.
  • Ratownik nie musi zastanawiać się nad sobą.”
  • Ratownik często wybiera zawód, w którym może pomagać innym, ponieważ chce uratować siebie, swoje wewnętrzne dziecko. Może to zrobić w toku terapii, nie musi poświęcać życia temu, by innym było lepiej.

Jakie są koszty tkwienia we współuzależnieniu?

„Jeśli współuzależniony jest również pracoholikiem (a wielu z nich jest), ucierpi zdrowie, jako że ratownik zaniedbuje swoje własne potrzeby fizyczne tak samo jak te głębsze. Wyczerpani słudzy nie funkcjonują dobrze na żadnym polu.

Przykład związku współuzależnionej kobiety z nałogowcem:

„Tom Chambers jest klasycznym pracoholikiem. Był w stanie pokazać każdą nieruchomość o dowolnej porze dnia i nocy, jeśli tylko znalazł się zainteresowany. Był dostępny dla interesantów każdego dnia tygodnia, także weekendy, zawsze. Przez cały ten czas jego żona Judith, obowiązkowa pani domu, brała na siebie nieproporcjonalną ilość codziennych, domowych zadań, które należały tak samo do jej obowiązków, jak i jego; chociażby czas spędzany z dziećmi.

Tom i Judith stawali się coraz bardziej zależni od siebie. On nie mógłby poświęcać się pracy, gdyby ona nie zajmowała się tak skutecznie resztą ich życia.

Chociaż byli wplątani w siebie w jakiś sposób, to ich codzienne sfery życia prawie w ogóle się nie nakładały. Żyli od siebie oddzieleni, emocjonalnie dla siebie nawzajem niedostępni.

Judith skrywała w sobie szczególnie intensywną złość na Toma za zaniedbywanie domu i jej samej, za emocjonalny dystans. Wrogość i gniew były powodem toczącej się walki, hałaśliwych kłótni i wzajemnego obwiniania się.”

Marta Szyszko

Na podstawie:

wspoluzaleznienie

przeczytaj także:

Uważasz ten post za przydatny? Podziel się z innymi

Comments

comments