Takeitizi.pl

kobiece slow life

kobieta kocha i cierpi
Relacje

Kobiety, które kochają za bardzo – jesteś jedną z nich?

Znów mu wybaczyłaś. Twoje myśli krążą wokół tego, co możesz poprawić, by wreszcie on się zmienił. Tolerujesz zachowania, które dla innych kobiet byłyby sygnałem do rezygnacji ze związku, ale nie dla ciebie. Ciągle słyszysz od koleżanek – po co ty z nim jesteś? Zasługujesz na więcej!

Przeczytaj także: Jak rozpoznać destrukcyjny związek, w którym wciąż dajesz, ale bez wzajemności? (tu)

Odpowiedzialne i ambitne, opiekuńcze – wybierają zawód, w którym mogą ratować innych, np. terapeuty uzależnień, pielęgniarki. Zaniedbują swoje potrzeby, by poświęcać się dla innych. Kobiety, które kochają za bardzo wpadają w sidła destrukcyjnego związku, a miłość mylą z obsesyjnym uzależnieniem od partnera.

„Jeżeli miłość oznacza dla nas cierpienie, kochamy za bardzo. Jeżeli wciąż rozgrzeszamy go ze złych humorów, znieczulicy, przykrego usposobienia, wybuchów złości, kładąc wszystko na karb nieszczęśliwego dzieciństwa; jeżeli staramy się być terapeutą, kochamy za bardzo. Jeżeli związek z nim naraża na szwank naszą równowagę emocjonalną, a nawet nasze zdrowie i bezpieczeństwo, kochamy z pewnością za bardzo.”

Skąd to się bierze? Budujemy dorosłe związki na kształt tych, które pamiętamy z dzieciństwa. Nieprzystępny emocjonalnie rodzic, który był zbyt zajęty swoimi problemami (nałogiem lub związkiem z osobą uzależnioną), by dostrzec i zaspokoić nasze potrzeby, stał się wzorem, który realizujemy jako dorosłe kobiety.

Partnera wybieramy na kształt naszego ojca, nie bez znaczenia jest również postawa matki, która tkwiąc w destrukcyjnym i nieszczęśliwym związku dla dobra rodziny, przedstawiła model, który odtwarzamy w swoich dorosłych związkach. Tylko to znamy. Przyzwyczajone do stresów i cierpień, odtwarzamy scenariusz z dzieciństwa, a zaangażowana, zdrowa relacja jawi się jako nudna.

„Obsesyjne uzależnienie od partnera pozwala uniknąć wewnętrznej pustki; pozwala oddalić nudę, gniew, trwogę, zmartwienie (…) Kiedy popadamy w obniżony nastrój, instynktownie szukamy czegoś, co nas poruszy, co nami wstrząśnie i wybije z „dołka”. Może to być kłótnia albo małżeństwo z alkoholikiem.”

Kobiety, które kochają za bardzo, są uzależnione od przepychanek, skrajnych emocji, cierpienia. To pozwala odwrócić uwagę od pustki, nudy i samotności, nadaje ich życiu kolorytu. Im gorzej on je traktuje, tym bardziej są zaangażowane.

„Kochać za bardzo, to mierzyć miłość rozmiarami naszych męczarni.”

Jak rodzina dysfunkcyjna kształtuje wzorce zachowań?

„W rodzinie, która nie funkcjonuje prawidłowo, wszyscy odgrywają sztywno swe role, a komunikowanie się zostaje ograniczone do wypowiedzi zgodnych z rolami. Nikt nie odpowiada swobodnie o tym, co czuje, czego chce, co mu się właśnie przytrafiło, czego mu brak; każdy recytuje wyłącznie te kwestie, które pasują do kwestii wygłaszanych przez innych. (…) Jeżeli nikt nawet nie zająknie o tym, co doskwiera każdemu z osobna i wszystkim naraz; jeśli poruszanie takich spraw jest zakazane explicite („u nas się o tym nie mówi”) bądź implicite (przez natychmiastową zmianę tematu) uczymy się nie dowierzać swym postrzeżeniom i uczuciom.”

Skoro w domu rodzinnym problemy były zamiatane pod dywan, zaprzeczano im z uśmiechem na ustach, a trafnym i świeżym spostrzeżeniom dzieci nadawano etykietkę wstydliwego tabu, w dorosłym życiu również nie reagujemy na kryzysowe sytuacje. On krzyczy? (tylko głośno rozmawia) On znieważa? (Widocznie coś zrobiłam nie tak. To moja wina). Muszę postarać się bardziej. On na pewno się zmieni, gdy ja włożę w relację więcej wysiłku.

„Łatwiej czekać aż on się zmieni, niż zmienić samą siebie i własne życie.”

Dlaczego niektóre kobiety kochają za bardzo?

 Nie zdają sobie sprawy, że zasługują na coś więcej, że miłość to uczucie bezwarunkowe, wydaje im się, że muszą na nie zasłużyć odpowiednim zachowaniem i poświęcając życie destrukcyjnemu partnerowi, którego próbują sprowadzić na dobrą drogę. Nie wiążą się z dobrymi, czułymi, odpowiedzialnymi i spokojnymi mężczyznami.

„Wyobraź sobie, że masz już u swojego boku mężczyznę z marzeń, mężczyznę upragnionego. Jaki miałby z ciebie pożytek? Co poczęłabyś ze swoją ofiarną (a kompulsywną) chęcią niesienia pomocy?  Kim byś wówczas była? Dlatego właśnie wybierasz mężczyznę, który stanowi jego przeciwieństwo. I marzysz dalej. (…) Jeśli mężczyzna jest całkiem w porządku? To fatalne, bo przecież nie da się nic przy nim zrobić. Co tu poprawiać? A jeśli  jest w dodatku miły i zależy mu na tobie? To jeszcze gorzej, bo przecież nie da się przy nim pocierpieć.”

Na szczęście z wzorcami wyniesionymi z dzieciństwa można zerwać, by wieść życie pełne samorealizacji, konstruktywnej miłości i spełnienia. „The truth will set you free, but first it will piss you of.”

Marta Szyszko

Na podstawie:

rebis.pl
rebis.pl

„Kobiety, które kochają za bardzo I ciągle liczą na to, że on się zmieni” Robin Norwood

(książka dostępna w bibliotekach miejskich)

Uważasz ten post za przydatny? Podziel się z innymi

Comments

comments