Takeitizi.pl

kobiece slow life

frustracja out
rozwój osobisty

Jak radzić sobie z frustracją?

Praca, której nienawidzisz? Obowiązki domowe, w których nikt cię nie wyręczy? A może to, że zarobiłeś już na wszystkie marzenia, ale ich spełnieniu (czytaj zakupie) nie towarzyszy poczucie satysfakcji?

Zatrzymaj się!

Frustracja wynika z chwilowego zmęczenia, potrzeby odmiany, urlopu, a może konieczności zaprowadzenia gruntownych porządków w twoim życiu?

Z pracą ślubu nie brałeś, jeśli coś się w tobie wypaliło, czujesz, że odbębniasz kolejne punkty na liście, ale twój potencjał się dusi i nie masz okazji go spożytkować, spróbuj dwóch wariantów:

– znajdź pasję, która stanie się odskocznią od codziennej rutyny, spróbuj czegoś nowego.

„Jeśli uważasz, że przygoda jest niebezpieczna, spróbuj rutyny. Jest śmiertelna.”

– pomyśl o innej pracy. Nie musisz z dnia na dzień rzucać dawnego życia, ale nic nie stoi na przeszkodzie, by w międzyczasie szukać innych możliwości, zapisać się na szkolenia, sprawdzić dotacje na prowadzenie własnego biznesu. Możliwości jest wiele, a rynek pracy podlega dynamicznym zmianom, więc zyskujesz podwójnie – zabezpieczasz się i szukasz swojej ścieżki.

Ludzie wokół

Sprzątasz, podtykasz, prasujesz, a sama jeszcze nie jadłaś śniadania? Czas skończyć z wyręczaniem! Już trzyletnie dziecko może składać skarpetki do pary, będzie to jednocześnie świetna zabawa! Mąż sam może prasować koszule, a z rozmachu, jeszcze dziecięce stroje do szkoły.

Nie zamykaj się w konwenansach, nie próbuj pasować do wzoru, bo to Twoje życie i nikt za Ciebie nie spędzi go w sposób satysfakcjonujący i szczęśliwy.

Mieć czy być?

Często wpadamy w pułapkę zarabiania na coraz to nowe gadżety, symbole sukcesu i statusu materialnego, ale w tym wszystkim zatracamy zwykły dzień. Może mały metraż i stare meble wystarczą, jeśli za odłożone pieniądze możesz pozwolić sobie na przygodę życia w postaci podróży?

To wydarzenia, emocje, coś nowego, niespotykanego pamiętamy najwyraźniej, a nie plazmowy telewizor, czy nowy model smartfona.

Downsizing, czyli pomniejszanie domów, samochodów, to nurt zapoczątkowany w Stanach Zjednoczonych. Powodowany był z jednej strony kryzysem finansowym, z drugiej potrzebą zmniejszenia zaangażowania w zarabianie, a co za tym idzie większej koncentracji na relacjach, uważnym przeżywaniu życia.

Masz pod górkę, zjadają cię problemy, które w samotności rosną do rangi ogromnych porażek? Otwórz się na ludzi, spotykaj, rozmawiaj, bądź tu i teraz. Schowaj kalendarze i obserwuj świat, tylko od Ciebie zależy czy dostrzeżesz w nim piękno.

Marta Szyszko

Uważasz ten post za przydatny? Podziel się z innymi

Comments

comments