Takeitizi.pl

kobiece slow life

jak pozbierać się po spotkaniu z toksycznymi teściami
Relacje

Jak pozbierać się po spotkaniu z toksycznymi teściami?

Pierwsza zasada szczęśliwego życia brzmi – zakończ znajomość z toksycznymi ludźmi. Jednak nie łatwo wprowadzić ją w życie, gdy ci ludzie na zawsze będą w nim uczestniczyć, bo na przykład są częścią rodziny. Jeśli odmówimy spotkań, prawdopodobnie będziemy żyć konfliktem i będzie on spalał nas od wewnątrz lub stanie się zapłonem kłótni małżeńskich.

Znacie to uczucie, gdy niby wszystko jest w porządku, ale da się wyczuć, że nie jest się mile widzianym gościem? Można zadać sobie wtedy pytanie – czy ktoś zaprasza nas tylko po to, by mieć dobrą okazję do kolejnej próby sił lub upokorzenia, tym co podpowie nam instynkt to – nigdy więcej takich spotkań, ale jednak, dla dobra ogółu decydujemy się na nie.

Jak poradzić sobie po spotkaniu, na którym nie wypada nie być, a jednocześnie nie czujemy się mile widziani?

Zacznij od zadbania o siebie, o to, by być szczęśliwym, spełnionym człowiekiem, nie mieć powodów do frustracji i szczerze współczuj każdemu, kto tego nie potrafi i w efekcie staje się zniechęcającym, toksycznym towarzyszem.

Ogranicz częstotliwość spotkań oraz ich czas, nie udawaj, że wszystko jest w porządku, gdy czujesz się urażona, ale też nie doszukuj się wszędzie spisku. To pomoże wyznaczyć granice i uporządkować relację, nawet jeśli w efekcie ktoś będzie dozgonnie obrażony. Obrażanie się jest wyrazem tchórzostwa, słabości, manipulacji. Nie należy wtedy ulegać, ale pogodzić się z tym, że mamy ograniczony wpływ na czyjeś postępowanie, stopień rozwoju emocjonalnego, czy życiowych priorytetów, którym może okazać się dominacja.

Bądź niezależna, nie przyjmuj pomocy finansowej, ani jakiejkolwiek innej od toksycznych teściów, może ona stać się pretekstem do wypominania powodów do wdzięczności. Poradź sobie z żalem, wynikającym z tego, że dziadkowie nie interesują się wnukami, to ich prawo do przeżycia życia wedle własnych upodobań, jeśli jesteś przemęczona, zatrudnij opiekunkę.

– Postaraj się negatywne emocje zamienić na pozytywne, myśleć jak najmniej o przykrych rzeczach, które cię spotkały, nie trać czasu na żalenie się bliskim, w końcu w tym czasie możesz zrobić coś konstruktywnego. Zastosuj dowolną technikę relaksacji, zażyj sportu, zmień otoczenie.

– Nie przenoś negatywnych emocji na swojego małżonka, jeśli chcesz go poinformować o tym jak czujesz się po spotkaniu, nie oceniaj jego rodziców, mów o swoich uczuciach. Czułam się niezręcznie, gdy siedziałam głodna przy stole, a Twoja mama wszystkim proponowała poczęstunek, podczas gdy Ty musiałeś dokarmiać mnie ze swojego talerza. Mam wrażenie, że jestem niemiłym gościem, gdy na uroczystościach rodzinnych nikt nie odzywa się do mnie słowem, a jednak oczekuje się ode mnie uczestnictwa. Czuję złość, gdy Twoja rodzina wyśmiewa się z mojego zajęcia zarobkowego, przy nich zawsze czuję się kimś gorszym, ułomnym, choć nie utożsamiam się z ich wizją mnie.

Nazywaj swoje emocje, nie próbuj udawać, że nic się nie stało, rozmawiaj na bieżąco z rodzicami męża o tym, co ci się nie spodobało. A gdy to już zrobisz, żyj dalej. Spróbuj spojrzeć na to ze zdrowym dystansem, nie dawaj komuś satysfakcji z tego, że popsuł Ci humor, czyjeś zachowanie to jedno, ale Twoja reakcja to podstawa. Pomyśl o cierpieniu, które musi kryć się za taką postawą, może związanym z przemijaniem, a może z żalem po utracie roli życiowego przewodnika? Pamiętaj, że dobra karma zawsze wróci do Ciebie, a zła uderzy rykoszetem właściciela.

Skonfliktowani ludzie, karmiący się negatywnymi emocjami, wystawiają na szwank własne zdrowie. Być może dla własnego zdrowia, po nieudanych próbach uporządkowania relacji, powinnaś podjąć decyzję o zakończeniu wizyt. Skoro ich celem ma być wyładowywanie na Tobie cudzych frustracji, to nic co zrobisz, ani to jakim jesteś człowiekiem, tego nie zmieni, zgodnie z przysłowiem: innych można zmienić, ale to i tak nic nie zmieni.

Marta Szyszko

Uważasz ten post za przydatny? Podziel się z innymi

Comments

comments