Takeitizi.pl

kobiece slow life

wiosna
wellness

Jak często robisz coś bezwarunkowo?

Po co robisz w życiu coś, to główne pytanie jakie słyszymy od innych. Po co uczysz się angielskiego, po co ćwiczysz, po co pracujesz? Czy w naszym życiu jest jeszcze miejsce i czas na refleksję, a może działamy jak nakręceni, sami nie wiedząc dlaczego?

Praca dodatkowa? Z miejsca chwytamy byka za rogi, bo przecież takiej okazji się nie przepuszcza. Można za to przepuścić chwile beztroski, chwile uważności i znaczące chwile z bliskimi, bo one… niewiele znaczą?

To się nadrobi, najpierw kredyt, potem wakacje marzeń, najpierw wykończyć dom, potem się obijać. W obijaniu, nie planowaniu, byciu i cieszeniu się chwilą jest moc. Moc relacji z bliskimi, moc relaksu, który korzystnie wpływa na nasze samopoczucie i przyjemnie koi stany lękowe.

wiosna

Gdy dom już powstanie, czy faktycznie uda się nadrobić te wszystkie lata, gdy w pośpiechu mijało się kochaną osobę, a może znajdziemy kolejny cel, dla którego warto się zaharowywać?

Kiedy nastąpi impuls by się zatrzymać, dostrzec otoczenie, czyjeś wołanie o pomoc, czyjś serdeczny gest, posłuchać, bez krzty wyrzutów sumienia nad trwonionym czasem, śpiewu ptaków.

Nierzadko słyszę – nigdy nie chciałam zwalniać tempa, jeszcze nie teraz, lubię swoją pracę, nakręca mnie, dzięki temu nie mam czasu na stany depresyjne, roztrząsanie spraw egzystencjalnych.

W tym całym zamiłowaniu do aktywności, zdobywania, mnożenia dóbr, nazbyt często główną motywacją jest unikanie swojego towarzystwa. Dziki pęd jest bezpieczny i łatwo się w nim zatracić. Niczego nie trzeba weryfikować, po prostu mknie się niepostrzeżenie przez swoje życie.

Marta Szyszko

Uważasz ten post za przydatny? Podziel się z innymi

Comments

comments