Takeitizi.pl

kobiece slow life

kieliszek z rozlanym winem
Relacje

Dorastanie w domu z problemem alkoholowym – fragmenty: „Gdzie się podziało moje dzieciństwo?”

„Wszystkie dzieci w rodzinach alkoholowych doświadczają zaniedbania emocjonalnego. Czują się opuszczone, pomimo że rodzice są obecni i zaspokajają fizyczne potrzeby dziecka. Rodzice bowiem zawsze koncentrują się na czymś innym: na alkoholu, na tym, że partner pije, na utrzymaniu rodziny. Jednak w odczuciu dziecka nigdy nie bywa tak, że ono jest na tyle ważne, by rodzice skupili się na nim. Czuje, że nie powinno zawracać głowy sobą, ani swoimi potrzebami, że nie może sprawiać kłopotów. Sądzi, że powinno być osobą dojrzałą do wspierania rodziców w życiowych problemach, a nie dzieckiem, które ich potrzebuje.

Bezpośrednią konsekwencją emocjonalnego opuszczenia jest niskie poczucie własnej wartości, czy wręcz bezwartościowości. Dziecko czuje, że rodzice potrzebują nie dziecka, lecz kogoś, kto będzie im pomagać w tym, z czym sami sobie nie radzą. Spycha zatem w głąb swoje potrzeby i emocje, ucząc się, jak ich nie okazywać, a w efekcie, jak nie pokazywać siebie.

Powszechnie wiadomo, że rozwijające się dziecko potrzebuje często kontaktu z rodzicami. Jednak niewielu z nas uświadamia sobie, że dziecko, którego rodzic pije, ma go o połowę mniej: mniej czasu spędzonego w kontakcie fizycznym, na zabawie, czytaniu książek, czy na spacerze; mniej czasu na obserwację bliskiej dorosłej osoby.

Alkohol piją w nadmiarze także ludzie na tzw. poziomie. Jak w tym wszystkim czuje się dziecko, dla którego pijący rodzic jest jednocześnie wielkim autorytetem, osobą ważną, cenioną przez innych, osobą mądrą, od której inni czerpią wiedzę, doświadczenie, wzorce? (…) Jaki bałagan tworzy się w głowie dziecka? Niby wszystko jest dobrze, ale tylko czasami…

Dorosłe Dzieci Alkoholików starają się nie ufać nikomu. Ich wewnętrzna tożsamość zbudowana jest wokół tego, jacy powinni być, gdyż jacy są – nie wiedzą.

Typowymi sposobami radzenia sobie przez dzieci z rodzin alkoholowych z trudnymi emocjami są: zepchnięcie uczuć do podświadomości, pomniejszanie ich lub zaprzeczanie, nierozpoznawanie ich (nienazywanie). A owe trudne emocje to najczęściej wstyd, poczucie winy, gniew, smutek i strach.

Ludzie, którzy wiedzą, co się dzieje, gdy ktoś przeżywa negatywne emocje w sposób niekontrolowany, zwykle unikają wszelkiej złości. Kojarzą ją z agresją i przemocą. Trudno im uwierzyć, że złość czy gniew mogą wnieść cokolwiek konstruktywnego. I rzadko łączą swoją melancholię z uczuciem, którego jak twierdzą, nie czują. Chyba wszystkie Dorosłe Dzieci Alkoholików znają uczucie zalegającego smutku.

Celem takiej osoby jest przetrwanie. Trudno jej być otwartą i ufną. To oznacza dla niej bezradność i wystawienie się na atak.”

Poniższy tekst stanowi fragmenty książki: „Gdzie się podziało moje dzieciństwo? O dorosłych dzieciach alkoholików” wyd. Charaktery

Uważasz ten post za przydatny? Podziel się z innymi

Comments

comments