Takeitizi.pl

kobiece slow life

dom jest tam, gdzie czujesz się jak w domu
Relacje

Dom jestem tam, gdzie czujesz się jak w domu

Dom jest tam, gdzie jesteś dobrze traktowany. Nie da się tego sfingować, urządzić pod publiczkę. Gdzie jest mój dom?

Tam, gdzie szczera rozmowa nie oznacza zakończenia relacji, ale jej uskrzydlenie. Tam, gdzie zamiast krytyki zadaje się pytania pomagające zrozumieć to, z czym nie zgadzamy się u drugiej strony relacji. Tam, gdzie nie obawiamy się kimś potrząsnąć, jeśli bez tego nie ma szans na szczerość, a jedynie toczenie gry, pt. ja jestem w porządku, kiedy patrzą świadkowie.

Mój dom jest u sąsiadki na herbacie, w uśmiechu moich dzieci, ramionach mojego męża i zwierzeniach kierowanych do taty. Dziś usłyszałam, że jak będę stawiać warunki, jeśli będę nieustępliwa, jeśli nie nabiorę dystansu do „żartów”… zostanę sama. Taka oto spotka mnie kara za próbę przerwania pasma przemocy, manipulacji i cierpienia – bo jeśli ktoś stosuje te metody, szczęśliwy nie jest i nie może innym dać nic pozytywnego, a już w pierwszym podpunkcie podkreśliłam, że tego sfingować się nie da.

Jako dziecko bałam się samotności, braku opieki, troski, zależności od cudzej łaski i niełaski. Dziś samotność potrafi być zbawienna, bo są to chwile, gdy wraca mój wewnętrzny głos, gdy nikt nie zagłusza mojej intuicji. I nie jestem już dzieckiem. Cudza akceptacja lub jej brak, nie będą kartą przetargową nigdy więcej.

To wspaniałe uczucie dać sobie to, czego inni nigdy nie potrafili lub nie chcieli nam dać. Wybrać prawdę, nawet jeśli od tego trzęsie się w posadach cały świat, misternie budowanych kłamstw i pozorów.

Marta Szyszko

Uważasz ten post za przydatny? Podziel się z innymi

Comments

comments