Takeitizi.pl

kobiece slow life

girl-3421489_1920
Relacje

Dlaczego nie żyjesz życiem swoich marzeń?

Powodem, dla którego budzimy się w rzeczywistości, która nam nie odpowiada, często nie jest to, że nagle się taka okazała, ale że robiliśmy pewne rzeczy, które od początku nas tam prowadziły.

„Zanim (…) będziesz mógł uzyskać nowe rezultaty, musisz najpierw zrozumieć, że już teraz je tworzysz. Choć może nie są takie, jakich byś pragnął.” Tony Robbins

Jola i Ania poznały się na studiach. Jola chciała wyjść za mąż i żyć przy mężu. Nie skończyła studiów, bo nie chciało jej się napisać pracy magisterskiej i doprowadzić spraw do końca. Wyszła za faceta, który nie czytał książek, nie chodził do teatru (co jej przeszkadzało) i robił podejrzane interesy. Nie do końca jej odpowiadał, ale nikt lepszy się nią nie zainteresował, a ona nie chciała być sama. Mieszkali z jego mamą, ale w domu, więc i dla niej znalazło się trochę miejsca, choć z pewnością nie tyle przestrzeni do życia, o jakiej marzyła. Jej marzenia: może matka się  kiedyś wyniesie i da im spokój, urodzi się dziecko, będzie gotować zupę, chodzić na zakupy i do kosmetyczki.

Ania na wstępie dostała od życia wszystko to, o czym marzyła Jola: ambitnego męża, z którym było o czym porozmawiać, wkrótce urodziła dzieci, gotowała im zupy. „Udało się jej!”-zazdrościła Jola. Ale nie dlatego, że Ania miała więcej szczęścia, tylko dlatego, że podobne przyciąga podobne. Wbrew pozorom w życiu nie ma aż tak wielu przypadków. Przyciągamy takich ludzi i takie zdarzenia, jakie sobą reprezentujemy. Czy jesteś w stanie ofiarować innym to, czego oczekujesz na dzień dobry? Nie sztuką jest próbować zainteresować sobą kogoś zadbanego, zdyscyplinowanego, gdy samemu nie chce się podjąć wysiłku ani wyzwań. Chcemy fajnego życia, ambitnego i przystojnego partnera życiowego, ale nie wysiłku, jaki wiąże się z dotrzymaniem mu kroku. Często chcemy związać się z kimś atrakcyjnym, by robić dobre wrażenie i dowartościować się w oczach innych. Tak robią mężczyźni, którzy przeżywają kryzys wieku średniego. Jednak dysproporcja między tym, co mamy do zaoferowania, a tym czego oczekujemy, jest nie do zatarcia.

Ania od początku mierzyła wyżej. Wymagała więcej, ale nie od innych, tylko przede wszystkim od siebie. Szybko zmęczyło ją bycie panią domu, więc zaczęła rozwijać własną firmę. W życiu zawodowym Ani zdarzały się gorsze i lepsze chwile, ale przynajmniej się starała. Frustracje z klientami, entuzjazm, gdy coś jej się udawało, były magnesem na faceta z ambicjami. Mieli o czym pogadać, nie wiało nudą, pustką i bylejakością. Karta męża Joli szybko się odwróciła, biznes upadł. Jola z mężem chcieli w życiu pójść na skróty, ale okazało się, że nie tędy droga.

Choć Ania nie była dokładnie w tym miejscu, które dawałoby jej pełną satysfakcję, Jola dałaby się pokroić za jej życie. Nie stawiała jednak takich samych celów i nie była gotowa do podjęcia wysiłku, jaki Anię tam zaprowadził. To, czego pragnęła Jola, od początku było dla Ani przystankiem, a nie stacją docelową.

„Celuj w gwiazdy, bo w najgorszym przypadku dolecisz przynajmniej na księżyc.” Pat Flynn

To, co dla kogoś będzie jednym ze stopni do pokonania, dla innej osoby okaże się pułapem, którego nie przekroczy, bo nie ma odwagi mierzyć wyżej. Mówiąc bardziej dobitnie: „To, co dla jednego jest sufitem, dla innego będzie podłogą.” Dlatego warto stawiać wyższe cele niż spodziewane rezultaty. Jeśli nawet nie dotrzemy do celu, przynajmniej zatrzymamy się w satysfakcjonującym miejscu.

„badania statystyczne pokazują, iż mniej niż 10 procent ludzi, którzy kupują książkę, po przeczytaniu pierwszego rozdziału czyta dalej. Na początku nie wierzyłem w te statystyki. Później przypomniałem sobie, że mniej niż 3 procent obywateli jest finansowo niezależnych, mniej niż 10 procent ma wytyczone cele (…), a w niektórych stanach co drugie małżeństwo kończy się rozwodem. Tylko niewielki procent ludzi żyje życiem swoich marzeń. Dlaczego? Wymaga to wysiłku, wymaga nieprzerwanego działania.” Tony Robbins

Gdziekolwiek jesteś, zaprowadziły cię tu własne decyzje. Jeśli źle się z tym czujesz, podejmuj lepsze decyzje i staraj się bardziej. Nie przyjdzie nikt, kto wynagrodzi ci nieudane chwile, nikt kto tobą pokieruje, nikt kto odkryje twój potencjał. Jeśli chcesz zmienić to, co cię spotyka, to kim się otaczasz, pracuj nad sobą. Wtedy zwiększysz zasięg możliwości, zaczniesz przyciągać podobnych ludzi, a ci, którzy zostaną z tyłu, po prostu przestaną ci pasować.

„Różnica między ludźmi, którym się udaje, a ludźmi, którzy ponoszą porażki, nie polega na tym, ile mają, lecz na tym, jak patrzą na życie i co chcą zrobić z posiadanymi środkami i z życiowymi doświadczeniami.” Tony Robbins

Marta Szyszko

Uważasz ten post za przydatny? Podziel się z innymi

Comments

comments