Takeitizi.pl

kobiece slow life

fancycrave-427217-unsplash
Relacje

Dlaczego tak trudno wyznaczać granice rodzicom, nawet w dorosłości?

„Zbyt wielu ludzi bez słowa skargi znosi sytuacje nie do przyjęcia.”  Isabelle Filliozat

Relacje dorosłych dzieci z rodzicami często są powierzchowne, wymuszone i płytkie. Niektóre dorosłe dzieci unikają rodziców, bo boją się krytyki, obojętności, napięcia, zranienia, kontroli nieadekwatnej do wieku, a jednocześnie gdy faktycznie ma to miejsce, nie potrafią stanąć w swojej obronie. Mimo że fizycznie przerośli swoich rodziców i są dorośli, w ich obecności zachowują się, jakby mieli kilka lat, często też są w ten sposób traktowani przez rodziców. Rodzic, który jest niespełniony, tym bardziej chce zachować kontrolę nad życiem dorosłych dzieci, ale gra o władzę niszczy relację.

„Dorosłe dzieci boją się sprzeciwić rodzicom. Zbyt silny jest lęk, że stracą miłość ojca lub matki, że ich skrzywdzą, a wręcz zabiją!”  Isabelle Filliozat

„Nie ma bliskości bez szczerości. Szczerość zaś polega na wyrażaniu siebie i własnych potrzeb w pełni, bez ukrywania emocji; szczerość polega na dzieleniu się przeżyciami.”  Isabelle Filliozat

„Kiedy nie można powiedzieć tego, co ciśnie się na usta, kiedy nie można dyskutować o relacji, kiedy pragnie się stłamsić urazy, coraz mniej ma się sobie nawzajem do powiedzenia. Więź staje się powierzchowna.”  Isabelle Filliozat

Unikamy konfrontacji, gdy rodzice wciąż mają nad nami władzę.

„Władza dorosłego hamuje rozwój dziecka jako autonomicznej jednostki.”  Isabelle Filliozat

Oszukujemy siebie, że nie czujemy żalu do rodziców, że po prostu nie czujemy potrzeby, by się spotykać. Tak naprawdę boimy się.

Historie dzieci uwikłanych w relacje z rodzicami

„- Ale z ciebie idiotka!
Czterdziestoletnia Irene w milczeniu przełyka zniewagę i grzecznie się uśmiecha. Matka po raz kolejny ją zwyzywała na oczach rodziny. Irene się nie buntuje. Chowa się w sobie, nawet tego nie słyszy. Podziwia matkę i jest jej bezmiernie wdzięczna. Czy nie jest wspaniała? Błyskotliwa, zgrabna i piękna. Matka rozmawia z nią, opiekuje się nią, choć ona jest głupia i gruba. Irene cierpi na depresję, nie potrafi cieszyć się życiem i obwinia się o brak radości, a przecież: „wszystko, cokolwiek jej matka zrobiła w życiu, robiła tylko dla niej.”

Kilka lat wcześniej brat Irene popełnił samobójstwo. Jego śmierć wcale nie pomogła kobiecie przejrzeć na oczy. Nie chce uświadomić sobie prawdziwych przyczyn własnej depresji i dlatego nie zamierza wnikać, co doprowadziło brata do ostateczności. Od jego śmierci Irene żałuje matki, podziwia jej odwagę wobec życiowego dramatu i prawie każdą niedzielę spędza u jej boku, aby ją pocieszać i aby jej nie zmuszać do konfrontacji z życiową pustką. Nie słyszy nawet krytycznych i obelżywych słów kierowanych pod jej adresem. Odrzuca świadomość braku prawdziwej relacji. Połyka środki nasenne, leki antydepresyjne i zwalnia matkę z jakiejkolwiek odpowiedzialności za jej cierpienie, a tym samym nie pozwala sobie dotrzeć do korzeni własnych urazów. Podtrzymuje iluzję szczęśliwego dzieciństwa i cudownej matki zasługującej na wdzięczność. To osobliwa wdzięczność, skoro Irene nie cieszy się życiem.”  Isabelle Filliozat

„- Jest moim dużym misiem, lubię, kiedy jest ze mną-mówi Jeanine o swoim dwudziestosześcioletnim synu.

Nie muszę chyba dodawać, że chłopak ma problemy ze znalezieniem pracy i boryka się z depresją. Mieszka z matką, a jedyna ucieczka, na jaką sobie pozwala, to narkotyki i epizody psychotyczne.”  Isabelle Filliozat

Najbardziej wierne dzieci to te, które otrzymały najmniej miłości. Do końca rozpaczliwie próbują zasłużyć na miłość i uznanie, do których rodzic nie jest zdolny. Nie śmią go skrytykować ani wyznaczyć granic, by nie stracić skrawków rodzicielskiej uwagi, by nie zostać całkowicie odrzuconym. To bardzo wygodne dla rodzica, gdy dziecko nie może się przeciwstawić, nie zagraża jego wizerunkowi dobrego rodzica. Sęk w tym, że dorośli nie są już małymi dziećmi, mogą stanąć w swojej obronie i zdobyć się na szczerość.

Dlaczego tak trudno wyznaczać granice rodzicom, nawet w dorosłości?

Czy na pewno musisz być wdzięczny?

Rodzice, którzy domagają się wdzięczności, to ci, którzy nie potrafili okazać miłości. Jest to niesprawiedliwe i krzywdzące, ponieważ uniemożliwia spojrzenie na swoje dzieciństwo w szczery sposób, wymazuje gniew na rodzica, który krzywdził i nie pozwalał okazać słusznego oburzenia. Wymuszanie wdzięczności zamyka usta i sprawia, że przyjmujemy potulny wyraz twarzy, gdy znów jesteśmy krzywdzeni.

„Najmniejszy opór jest postrzegany jako brak miłości, serdeczności lub szacunku, wobec czego dziecko zabrania sobie identyfikowania własnych żalów oraz przykrywa urazy uśmiechem i uległością.”  Isabelle Filliozat

„Gdy dopominają się wdzięczności, rodzice podkreślają, jak mało kochali własne dzieci. Rodzicowi, który kocha, wystarczają wspólnie przeżywane codzienne radości.”  Isabelle Filliozat

„Prawdziwa wdzięczność nie może jednak być obowiązkiem; To poczucie, które rodzi się spontanicznie w świadomości, że zostaliśmy obdarowani. Odczuwamy wdzięczność wobec osób, które były dla nas dobre.”  Isabelle Filliozat

Niektórzy rodzice oczekują szacunku i wdzięczności za wychowanie, gdy tak naprawdę pod tym pojęciem kryje się przemoc, kontrola, postawa autorytarna i krzywda.

„Żąda się, aby dziecko odczuwało wdzięczność za to, co sprawiało mu ból lub raczej zmusza się je do uznania, że to, co sprawiło mu ból, było dla niego dobre i powinno za to podziękować.”  Isabelle Filliozat

„Nie można odczuwać wdzięczności za klapsy, chyba że za cenę zanegowania własnych uczuć.”  Isabelle Filliozat

Oczekiwanie wdzięczności jest narzędziem władzy rodziców, którzy nie potrafili zbudować więzi i boją się, że dorosłe dziecko nazwie rzeczy po imieniu, albo odwróci się od nich, bo nie będzie miało powodu przyjeżdżać, chyba że będzie to poczucie winy i wzbudzonego w nich obowiązku.

Łatwiej jest nie pamiętać pewnych faktów, ale ma to swoją cenę

„Jak normalnie żyć, kiedy rodzice biją, gwałcą, upokarzają-ci sami rodzice, od których jesteśmy zależni, którzy mają nam zapewnić bezpieczeństwo? Jak dzielić codzienność z własnym katem? Jak podawać mu sól, opowiadać o szkole, dawać buziaka na dobranoc. Zapominanie pozwala żyć dalej i przetrwać.”  Isabelle Filliozat

Mechanizmem obronnym stosowanym przez dzieci w dzieciństwie, gdy były krzywdzone, jest zapominanie o bolesnych przeżyciach, bo nie jest się gotowym ich przyjąć.

„Zapominanie jest mechanizmem obronnym przed pojawianiem się gwałtownych odczuć, których człowiek nie jest gotów przyjąć.”  Isabelle Filliozat

Niestety zapominanie ma swoją cenę. Może być nią życie w napięciu, tłumienie emocji, depresja, jąkanie się. Dopiero odkrycie prawdy, przypomnienie sobie faktów, które na przykład ożywają dopiero na terapii, pozwala uzdrowić życie.

„Choć prawda może się okazać przerażająca, jej ujawnienie zawsze uwalnia.”  Isabelle Filliozat

Zerwij z idealizacją

Dziecko, które jest krzywdzone, za wszelką cenę stara się podtrzymać pozytywny obraz rodzica, bierze winę na siebie za jego niedopuszczalne, niesprawiedliwe, krzywdzące zachowanie, w ten sposób może zachować poczucie bezpieczeństwa. Niestety krzywda, która je spotkała, właśnie z powodu idealizacji i obrony wizerunku rodzica, w swoim czasie spotka jego dzieci. Biję, bo byłem bity i wyszedłem na ludzi. Wcale tak nie cierpiałem. Minimalizujemy doznane krzywdy, nie widzimy nic złego w tym, gdy w podobny sposób ranimy własne dzieci: moi rodzice byli porządnymi ludźmi, podobnie wychowam swoje dzieci. Bicie jest też okazją do wyładowania toksycznego gniewu, który został stłumiony w dzieciństwie.

„Idealizacja służy uwiarygodnieniu historii opowiedzianej przez naszych rodziców-to było dla naszego dobra, oni byli dobrymi rodzicami, a stąd można wysnuć prosty wniosek: byliśmy niedobrymi dziećmi, które należało karcić.”  Isabelle Filliozat

Zerwanie z idealizacją, stopniowo otwiera nas na wyparte przeżycia i wspomnienia, pozwala odzyskać kontakt z uczuciami, w tym ze słusznym gniewem, który daje siłę i oczyszcza, pozwala się uzdrowić.

„Pierwszy gniew miał na celu zrzucenie rodzica z piedestału i odebranie mu władzy, którą dotąd dzierżył. Teraz wyrażanie gniewu zaczyna mieć charakter naprawczy; gniew zaczyna leczyć nasze rany.”  Isabelle Filliozat

Pozwól sobie na gniew wobec rodziców

„To emocja, która potwierdza nasze istnienie, potrzeby, tożsamość, miejsce w życiu. (…) konstruktywny gniew (…) pozwoli dziecku, aby dało sobie prawo do czucia tego, co czuje, wyrażania siebie, istnienia, posiadania potrzeb, bycia sobą…”  Isabelle Filliozat

Zdrowy i adekwatny do sytuacji gniew pozwala wyznaczać granice, przyjąć rolę dorosłego w relacji z rodzicem.

„Istnieję, tu jestem, czuję własną siłę, pokażę ci, kim jestem!”  Isabelle Filliozat

Kiedy stajemy w swojej obronie, przestajemy idealizować rodzica, nie ma on aż takiej władzy nad nami. Przestajemy obracać stłumiony w dzieciństwie gniew przeciw sobie, odzyskujemy wolność, a relacja z rodzicem odzyskuje odpowiednie proporcje, jest spotkaniem dwojga dorosłych.

Marta Szyszko

na podstawie:

533

Uważasz ten post za przydatny? Podziel się z innymi

Comments

comments