Takeitizi.pl

kobiece slow life

zachód słońca, kobieta
wellness

Pieniądze to nie wszystko – 6 paradoksów dobrobytu

„Jeśli chcesz poczuć się naprawdę bogata, policz wszystkie rzeczy, które masz, a których nie można kupić za żadne pieniądze.” Co by to było? Obserwowanie jak dzieci rosną, gra planszowa z mężem, jazda rowerem po mieście wśród woni mirabelek i słonecznych cieni przebijających się przez konary drzew? Pieniądze to nie wszystko!

Wydajesz pieniądze na rzeczy, a co z przeżyciami?

Szczęśliwy jest ten, kto pieniądze wydaje na wspaniałe przeżycia, a nie na przedmioty. Oczywiście pieniądze trzeba zarobić, jeśli na tym spędzamy większość doby, na przeżycia nie starcza czasu. Dlatego warto zrezygnować z presji społecznej na egzotyczne wakacje z biurem podróży i samemu zorganizować tani wyjazd, bogaty w nieoczekiwane zwroty akcji i jedność z lokalną społecznością, a nie hotelem 5- gwiazdkowym.

Czy ta relacja przetrwa?

Ludzie zaabsorbowani zarabianiem, którym wiecznie mało, którzy niepostrzeżenie spędzili kolejne godziny w firmie, a nie z bliskimi, budzą się pewnego dnia zdziwieni – kiedy te dzieci wydoroślały, kiedy ostatnio rozmawiałam z partnerem, kiedy miałam czas na beztroskie nicnierobienie? Niektóre związki nie przezwyciężają próby dobrobytu, a inne żyją w emocjonalnym rozłamie, szukając bliskości z dorosłymi dziećmi, które w ich mniemaniu dalej są zależne i nieporadne.

Zewnętrzny blask – wewnętrzna pustka

Niejeden zazdrości – znów zmienili samochód, ona wygląda jak milion dolarów, ciekawe ile wydaje na kosmetyczki i zabiegi upiększające. Nierzadko taki zadbany wygląd zdradza niedostatki wewnętrzne. Rekompensujemy dzieciństwo spędzone na szarym podwórku przepychem i blaskiem, który jest tylko odbiciem kompleksów i wewnętrznej pustki. Piękno to pasja, zadowolenie i pogodzenie z sobą.

Apetyt rośnie w miarę jedzenia

Stres o dobra materialne i utrzymanie się na powierzchni dobrobytu skutecznie potrafi zatruć życie. Kłótnie o pieniądze, raty kredytów, które spędzają sen z powiek, ale też uzależnienie od poziomu życia, obracanie się w określonym towarzystwie, bo można pochwalić się nowym zakupem lub prywatną szkołą dla dziecka. Całe to targowisko próżności niewiele ma wspólnego ze szczęściem i wartościowymi przyjaźniami.

Zaabsorbowanie przedmiotami

Im więcej posiadasz, tym bardziej zaprzątasz sobie głowę utrzymaniem porządku w przestronnym domu, zarysowaniem na karoserii swojej gabloty, planowaniem kolejnego zakupu, który w efekcie wywoła coraz dotkliwsze uczucie pustki i niespełnienia.

Inni ci zazdroszczą

Innym się wydaje, że pieniądze są kluczem do furtki wiecznej szczęśliwości. Bo gdyby tylko oni je mieli, to ich życie wyglądałoby jak z obrazka, wtedy daliby sobie przyzwolenie do szczęścia i satysfakcji. Nie wiedzą, że szczęścia nie warto odkładać do podwyżki lub awansu, bo ono nie pojawia się za pstryknięciem palcami, ani z przesunięciem złotą kartą kredytową wzdłuż terminala.

Marta Szyszko

Uważasz ten post za przydatny? Podziel się z innymi

Comments

comments