Takeitizi.pl

kobiece slow life

angry-woman
wellness

Dlaczego nie warto hodować złości?

Osoba, która w trudnej chwili potrafi zachować spokój, która jest całkowicie wolna od negatywnych przekazów kierowanych w jej stronę, sama decyduje o swoim poczuciu szczęścia.

Często nie można wyjść ze zdziwienia, że osoba, którą dotknęły tragiczne zdarzenia, potrafi iść przez życie z uśmiechem, z oczami błyszczącymi od zadowolenia, a kto inny – cieszący się dobrym zdrowiem, bezpieczeństwem, wsparciem bliskich, budzi się każdego dnia jak na ścięcie i czuje wewnętrznie nieszczęśliwy, wręcz okaleczony.

Dzieje się tak, gdy przyzwyczaimy nasze mózgi do koncentracji na negatywnych wspomnieniach. Zresztą wystarczy włączyć radio, by przekonać się, że zewsząd jesteśmy zachęcani do samobiczowania się, rozpamiętywania nieszczęśliwej miłości lub krzywd doznanych w dzieciństwie. Jak wielu jest radosnych wykonawców? Kojarzę tylko Bednarka i przebój Golców, którzy śpiewają, że wierzą w ten kraj.

Zarówno jedni, jak i drudzy odnieśli sukces, bo tęsknimy za pozytywnym przekazem, w zalewie medialnego pesymizmu. Dlaczego więc tak trudno zachować pogodę ducha? Choć drzemie w nas potrzeba wzmacniających przekazów i pozytywnych  myśli, możliwe, że wyrobiliśmy w sobie nawyk negatywnego myślenia, ale też przyjmowania roli ofiary i wzbudzania zainteresowania innych swoją drogą przez mękę.

Tymczasem należy spojrzeć na swoją przeszłość obiektywnie – na pewno były też dobre momenty i to je powinniśmy jak najczęściej przywoływać, skupiać się na tym, co piękne i dobre, a nie iść ze zwieszoną głową, co uniemożliwia nam podziwianie jesiennych liści.

Pamiętamy to, co często powtarzamy w myślach. Jeśli nasza cała energia skumulowana jest na rozpamiętywaniu minionych krzywd, odbieramy sobie teraźniejszą radość. Jeśli żywimy do kogoś złość, nie możemy skupić się na pracy, na relacjach z bliskimi, którzy są wobec nas lojalni, koncentrujemy swoją energię wokół osób, które nie są warte naszego czasu.

Dlatego należy odpuścić, wybaczyć, nie rozpamiętywać. To jak pozbyć się kuli u nogi, która uniemożliwiała radosne podskoki. Wybaczanie nie odbywa się za pstryknięciem palcami. Możliwe, że trzeba swoje wypłakać, wykrzyczeć, ale ważne by na bieżąco okazywać swoje emocje, bo inaczej dawne rany zalegają w nas i zatruwają teraźniejszość.

W naszym kraju osoby poświęcające się, nieszczęśliwe, kierujące się dobrem innych i zapominające o sobie, to niemalże wzór do naśladowania. I nic dziwnego, że wokół jest tak mało roześmianych twarzy, optymizmu i wzajemnego wsparcia, a codzienność żywi się narzekaniem i ubolewaniem nad losem. Niektórzy wolą pozostać nieszczęśliwi, ale zawsze warto spróbować lepszego komfortu dla siebie i bliskich.

Chyba nie chcesz być znienawidzoną ciotką Marychą, której nikt nie chce odwiedzać, bo i tak wiadomo, że będzie narzekać, oczekiwać litości i zainteresowania.

Marta Szyszko

Uważasz ten post za przydatny? Podziel się z innymi

Comments

comments