Takeitizi.pl

kobiece slow life

dlaczego manipulujemy
Relacje

Dlaczego manipulujemy, zamiast być szczerzy i bezpośredni

Manipulanci uciekają przed odpowiedzialnością. Konsekwencje mówienia prawdy wydają się im bardziej dotkliwe, niż szukanie winnych na zewnątrz, zaprzeczanie rzeczywistości, minimalizowanie rangi swoich czynów. Celem manipulacji jest zachowanie status quo. Nie trzeba pracować nad problemami, podejmować wysiłku ani ryzyka. To przynosi  chwilową ulgę i pozorne rozwiązanie, ale im dłużej trwa życie w zaprzeczeniu, tym dotkliwsze konsekwencje dla manipulanta i jego bliskich.

Dlaczego manipulujemy, zamiast mówić prawdę?

Manipulanci próbują ochronić wizerunek z lęku przed brakiem akceptacji

Manipulant „gra przed trzema widowniami: przed tobą, całym światem i przed sobą.” (Susan Forward)

Manipulant chce uważać się za człowieka sukcesu, może się bać, że jeśli wyjdą na jaw jego wady, zostanie odrzucony. Potrzeba budowania fałszywego wizerunku, np. poprzez życie ponad stan i wpadanie w spiralę zadłużenia, by się pokazać, może wynikać z poczucia, że będąc sobą, nie wystarczy.

„Pragnienie posiadania nieskazitelnego wizerunku sprowadza niektórych (…) do życia ponad stan, żeby imponować wszystkim, włącznie z tobą, swoją rzekomą karierą i zaradnością. (…) Czuł się zmuszony stworzyć taki wizerunek siebie, do którego nie dorastał.” Susan Forward

Udawanie kogoś, kim się nie jest, maskuje niskie poczucie własnej wartości, jest wyrazem perfekcjonizmu-albo spełniam surowe wymagania, albo całkowicie jestem do odrzucenia. To wyraz braku samoakceptacji. Manipulant boi się, że nie będzie kochany za to, kim naprawdę jest. Stara się być kimś wartym miłości, podziwu i akceptacji.

Manipulantem kieruje lęk przed zdominowaniem

Manipulant może bać się gniewu bliskiej osoby, gdy ta dowie się prawdy i tego, co jego zdaniem się z nim wiąże-ryzykiem porzucenia.

„Gniew kobiety wyrzuca na ziemię nieznaną. Jak daleko się posunie? Czy straci panowanie nad sobą? Jeśli się wścieka, czy to znaczy, że mnie już nie kocha? I najstraszniejsze z tego wszystkiego: jeśli jest tak wściekła, czy mnie opuści?” Susan Forward

Tego typu lęk bierze się z pierwotnej relacji z kobietą-matki z synem. Gniew matki powodował lęk przed porzuceniem, cofnięciem miłości, ból spowodowany odtrąceniem lub poniżeniem. W obliczu kobiecego gniewu mężczyźni robią się bezradni i przerażeni, dlatego wybierają manipulacje, zamiast niewygodnej prawdy.

Za manipulacją kryje się potrzeba sprawowania kontroli

Poprzez obrażanie i upokarzanie kogoś manipulant próbuje zdobyć dominującą pozycję, która chroni go przed odrzuceniem. Taka osoba ma niskie poczucie własnej wartości, nie istnieją dla niej związki oparte na równości. Wychodzi z założenia, że albo zdobywa władzę, albo ktoś inny ją zdominuje, nie może do tego dopuścić.

„Ken nie mógł znieść myśli o utracie Carol, ale nie potrafił się także przyznać sam przed sobą, jak bardzo jest od niej zależny. Kiedy do kłamstw doszło zastraszanie, stworzył sobie iluzję potęgi i władzy.” Susan Forward

Jakie są konsekwencje tolerowania manipulacji?

Godzenie się na kłamstwa i manipulacje sprawia, że wzrasta nasza tolerancja na takie zachowania, manipulant pozostaje bezkarny, ma zielone światło, by unikać odpowiedzialności i nie wprowadzać zmian. Może też prowadzić do unikania osób, które chcą nas chronić przed zachowaniem manipulanta, mówią prawdę, troszczą się o nas. Godzenie się na taką relację prowadzi do utraty szacunku do siebie, współuczestniczenia w zafałszowanej rzeczywistości, a czasem do powtarzania kłamstw manipulanta przed światem zewnętrznym. Jeśli obserwują to dzieci, prowadzi to do wykształcenia podwójnej moralności. Oficjalnie nie należy kłamać, ale przykład dorosłych przekazuje co innego. Czasem od dzieci oczekuje się, że będą prezentować rodzinę jako idealną na zewnątrz, życia w zaprzeczeniu i lojalności.

„Jeśli będziesz wciąż przymykać oczy na kłamstwa partnera, by utrzymać pozory ustabilizowanej rodziny, możesz z łatwością uruchomić psychologiczne mechanizmy, które utrwalą dużą tolerancję na kłamstwo w następnym pokoleniu.” Susan Forward

Osoby żyjące z manipulantami często oddalają gniew, żal, smutek, by związek trwał. Odcinanie się od emocji może prowadzić do depresji. Zdawać by się mogło, że wybuchy gniewu na manipulanta stanowią krok do uzdrowienia sytuacji. Na dłuższą metę nie przynoszą gruntownych zmian zachowania i niewiele się różnią od biernego tolerowania kłamstwa.

„Gniew i odwet są w rzeczywistości odwrotną stroną zaprzeczania faktom i racjonalizacji. Dodają poczucia siły, bo to emocje aktywne, a nie pasywne. Masz złudzenie, że jesteś sprawcą zdarzeń, a nie tylko reagujesz na to, co robi partner, jednak w rzeczywistości żadna z tych postaw nie leży w twoim interesie i żadna nie przygotowuje gruntu pod zdrowe, godne postępowanie, które zmieniłoby twoje życie na lepsze.” Susan Forward

Czasem pojawia się pokusa, by wybaczyć manipulantowi i żyć dalej. Wybaczyć warto wtedy, gdy za przeprosinami stoi zmiana zachowania manipulanta. Jednak jeśli manipulacje i przeprosiny się powtarzają, a nie towarzyszy im zmiana, jest to tylko pozorne wybaczanie, a tak naprawdę udawanie, że nic się i nie stało i danie zielonego światła manipulantowi do dalszych kłamstw.

Marta Szyszko

Na podstawie:

dlaczego manipulujemy

Uważasz ten post za przydatny? Podziel się z innymi

Comments

comments