Takeitizi.pl

kobiece slow life

dlaczego inni nas obwiniają
przemyślenia Relacje

Dlaczego inni nas obwiniają i źle traktują, choć na to nie zasłużyliśmy?

Jesteśmy świadectwem niewygodnej prawdy

„Niebezpieczni ludzie uważają, że są doskonali, zamiast przyznawać się do błędów. (…) Chcą stworzyć wizerunek siebie doskonałego, który staje się dla nich ważniejszy niż relacje. Jeśli ktoś zagraża temu obrazowi, będą atakować, gdyż chcą go utrzymać za wszelką cenę. Miłość zależy również od naszej zdolności przyznania się do przewinień i mówienia o tym. (…) Wszystko, co mają, to jest ich „doskonałość”, czyli coś płytkiego i jałowego. Relacje z takimi osobami są pełne zranień, ponieważ uciekają one od problemów, które pojawiają się między ludźmi. Będą walczyć, atakować i wskazywać palcami-robić wszystko, aby oskarżyć o zło drugą osobę, a sami pozostać nienaganni.” H. Cloud, J. Townsend

Inni obwiniają nas i atakują, gdy konfrontujemy ich z przewinień i zaniedbań. Nie musimy tego robić wprost, wytykając palcami czyjeś niedoskonałości, ale na przykład, obnażając się i mówiąc o własnych słabościach, które ci chcieliby schować na dno, a przy nas wypływają na powierzchnię. Możemy zostać zaatakowani, gdy wprost mówimy, że w naszej rodzinie jest problem nałogu, bo już mamy w sobie akceptację dla takiej historii rodziny, ale rozmówca nadal tkwi w zaprzeczeniu co do własnych problemów i chce nam zamknąć usta, by nie spojrzeć prawdzie w oczy. Nasza szczerość i bezpośredniość uderza w jego skrywane niedoskonałości, woli więc atakować niż konfrontować się z bólem, problemami i prawdą. Czasem dobrze wprowadzić taki zamęt, nawet kosztem nieprzyjemności, bo może coś w tej osobie pęknie i będzie miała szansę na uzdrowienie swojej sytuacji.

Tak to jest, że gdy uświadomimy sobie w czym problem, możemy szybko znaleźć rozwiązanie. Prawda daje wolność. Jeśli umiemy dostrzec zło w naszym życiu i przyznać się do niego, to najtrudniejsze już za nami.

„Zaprzeczenie jest metodą, którą niektórzy stosują, aby uniknąć odpowiedzialności. Jest czymś innym niż nieświadomość (…). Zaprzeczenie wymaga pewnego wysiłku. (…) Może wiązać się z agresją, gdy prawda wychodzi na światło dzienne.” H. Cloud, J. Townsend

Prawdę poznajemy po to, by móc dokonać uzdrawiającej przemiany. Sekrety są niszczące i wyczerpujące, trzymają nas z dala od beztroski i szczęścia. Gdy prawda jest trudna i bolesna, łatwiej jest znienawidzić osobę, która ją przed nami odsłania, niż z odwagą jej sprostać.

Ktoś nas atakuje, bo przeżywa wstyd

„Wstyd skrywany boli równie mocno, co wstyd jawny. Weźmy na przykład mężczyznę, który powiedział mi, że zawsze odczuwał wstyd wobec żony, gdy poruszali kwestię pieniędzy. Opowiedział mi, że ostatnio miało to miejsce, gdy jego małżonka przyszła i powiedziała: „Właśnie widziałam nowy dom Katie! Jest zachwycający. Jest taka szczęśliwa, że nareszcie ma to swoje wymarzone miejsce. Poza tym zamierza przestać pracować w przyszłym roku”.

Mężczyzna zwierzył mi się, że jego pierwszą reakcją była furia. Dlatego też chwilę później wszczął z żoną kłótnię na temat wizyty jej matki, a następnie szybko zaszył się w innej części domu. Gdy rozmawialiśmy na temat tej rozmowy, powiedział: „To był wstyd. Dlaczego musiała o tym powiedzieć? Rozumiem. Mąż Katie zarabia mnóstwo pieniędzy. Troszczy się o nią lepiej niż ja. Nie mogę się z nim równać.” B. Brown

Ktoś nas atakuje, bo przeżywa zazdrość

Osoby zazdrosne boją się być gorsze od innych, konkurują z innymi, nie chcą, by ktoś je prześcignął. Widzą w swoim życiu wiele do poprawy, ale nie chcą nad tym pracować, a gdy u kogoś widzą tę sferę uporządkowaną, pojawia się złość i poczucie niesprawiedliwości. Gdyby uporali się z tym, co u nich szwankuje, zazdrość by minęła. Ona świadczy o naszych niedostatkach, które tym bardziej bolą, jeśli komuś akurat tego nie brakuje. Są wtedy dwie drogi-naprawiać zło, albo niszczyć innych, by też im tego brakowało.

To że komuś jest dobrze, nie znaczy, że tobie czegoś ubędzie. Im więcej dobra na świecie, tym więcej powodów do radości. Nie ma się co porównywać, bo każdy może być powołany do czegoś innego. Dobro wciąga, im więcej się go czyni, tym więcej chce się go dla innych i tym więcej wraca do nas.

Ktoś nas atakuje, bo nie chce brać za siebie odpowiedzialności

Ludzie, którzy się złoszczą, mają nierozwiązane sprawy z przeszłości. Może czują się winni z jakiegoś powodu, może przechodzą trudny czas i wszystko ich drażni. Przelewają na nas własne wady i emocje, bo nie chcą wziąć za nie odpowiedzialności. Obwiniają nas za własne niedopatrzenia, bo nie mają odwagi spojrzeć na siebie i przyznać, że coś im nie wychodzi, że popełnili błąd.

Odpowiedzialność jest wtedy, gdy wraz z uświadomieniem sobie przewinień idzie zmiana zachowania, a nie jedyne czcze obietnice. To nie znaczy, że już nigdy się nie złamiemy, ale, że podejmiemy wysiłek, by unikać zła.

Uporządkowani, zadowoleni ludzie, którzy żyją w prawdzie i potrafią kochać, nie muszą nikogo atakować i starają się panować nad emocjami. Potrafią przyznać się do błędu, przeprosić za przewinienia i naprawiać zło, które wyrządzają. Czyjeś rady nie stanowią dla nich zagrożenia, ale cenną lekcję, za którą są wdzięczni. Pokora przychodzi wtedy, gdy zdajemy sobie sprawę, że nie jesteśmy jedyni i najważniejsi, gdy umiemy dostrzec innych.

Marta Szyszko

na podstawie:

dlaczego inni nas obwiniają

„Z wielką odwagą” B. Brown, wyd. Laurum

Przeczytaj także:

Uważasz ten post za przydatny? Podziel się z innymi

Comments

comments