Takeitizi.pl

kobiece slow life

DSCN7051
rozwój osobisty

Czy warto dzielić się z innymi swoim sukcesem?

Współcześnie należy być ostrożnym w dzieleniu się z innymi swoim sukcesem. Jeśli trafimy na osobę niespełnioną, sfrustrowaną, może szybko zakazić nas negatywnymi scenariuszami, typu: ”Jak sobie poradzisz, zwariowałaś, co ci do głowy strzeliło?”, etc.

Wychodzenie ze swojej strefy komfortu psychicznego, po początkowym zjeździe i niskiej wierze we własne możliwości, daje niesamowitego kopa, spełnienie i wiarę siebie. Przynajmniej do momentu, w którym zapragniemy więcej i ustanowimy kolejne cele.

W pokonywaniu swoich zahamowań nie zawsze chodzi o spektakularny efekt w postaci gotówki, cudzego uznania, czy zazdrości otoczenia. Chodzi o odważne sięganie po swoje. Wielu ludzie żyje w bagienku własnych zahamowań, nie wierzą w siebie, ale też nie wierzą w innych.

Oni nigdy nie zdobyliby się na taki krok, więc pukają się w czoło, widząc, że inni mieli odwagę. Jeśli dopiero zaczynasz i nie jesteś przekonany o własnej skuteczności, malkontenci mogą szybko podciąć Ci skrzydła i przywrócić naturalny porządek rzeczy, czyli taki, gdy wszyscy są jednakowo nieszczęśliwi.

Nie warto też dzielić się z innymi przyszłymi planami, na przykład o porzuceniu etatu i założeniu własnej firmy. Choć nigdy tego nie spróbowali, ludzie mogą mieć bardzo wiele negatywnych informacji do przekazania. Na przykład, że nie ma co liczyć na emerytury w tym kraju, więc jaki jest sens opłacać ZUS albo, że papierologia i wizyty w urzędach to przeszkoda nie do pokonania.

Osoby spełnione wzbudzają od niedowierzania po agresję, przez masę dezaprobaty i to jest etap, który należy zaakceptować. Najpierw były lęki własne, teraz cudze. Z nimi, na szczęście, nie musimy się uporać w cudzym imieniu, hołdując zasadzie: „Ludzie, którzy uważają, że czegoś nie da się zrobić, nie powinni przeszkadzać tym, którzy właśnie to robią…”

Jest też dobra wiadomość. Można poszukać w swoim otoczeniu osób, które czują to, co Ty, zaszły w podobnym kierunku i będą ciągnąć Cię za uszy do góry, jeśli kiedykolwiek powinie Ci się noga.

Marta Szyszko

Uważasz ten post za przydatny? Podziel się z innymi

Comments

comments