Takeitizi.pl

kobiece slow life

pixabay.com
wellness

Czy grozi ci przepracowanie? Niepokojące symptomy

„Dotarliśmy w ślepy zaułek życia pozbawionego radości, bezrefleksyjnie podkręcamy tempo życia, pozbawiając je tym samym uroku, zapachów, barw i radości wynikających z bliskości z innymi. Absurdalnie, robiąc rzeczy szybciej, zmieniamy nasze życie w czas szarych, smutnych dorosłych i smutnych dzieci, pozbawionych uwagi rodziców. (…)

Wprawdzie ciułacze czasu ubierali się lepiej (…)zarabiali więcej pieniędzy i mogli więcej wydawać. Jednakże mieli markotne, zmęczone albo zgorzkniałe twarze i oczy, w których nie było życzliwości. (…) Nie mieli nikogo, kto umiałby ich tak słuchać, że stawaliby się mądrzejsi, skłonniejsi do zgody, a nawet pogodni. Ale nawet gdyby znalazł się taki ktoś w pobliżu, byłoby bardzo wątpliwe, czy kiedykolwiek odwiedziliby go – chyba że możnaby to załatwić w 5 minut. Inaczej byłby to czas stracony. (…)

Najgorzej znosili ciszę. Bo w ciszy ogarniał ich strach. Dlatego robili hałas, ilekroć groziła im cisza…” (Fragment książki: „Jesteś marką” Joanny Malinowskiej – Parzydło)

Gdybyś mogła zrezygnować z tego, co pochłania twój bezcenny czas i energię, co by to było?

Dla mnie – zlecenia za niskie stawki, poniżej kwalifikacji, byłabym w swoim żywiole aktywnie blogując, popijając herbatę z miodem i cytryną, czytając książki i przeprowadzając wywiady.

Z rokiem szkolnym znaczną część mojej energii pochłaniają sprawy organizacyjne – wydarzenia, kinder bale, maile od rodziców i wychowawczyni, ale od tego się nie wymigam. Wstawanie w nocy do dzieci, na przykład, by podać picie w trakcie gorączki, pochłania bardzo dużo mojej energii.

Chętnie też oddałabym komuś pałeczkę przy gotowaniu i sprzątaniu, stołując się w wykwintnych restauracjach i czekając na pyszne latte z pianką. Zejdźmy na ziemię, lepiej doceniać, to co mamy, zamiast wzdychać za luksusami, które aktualnie są poza zasięgiem.

Jest też grupa ludzi – wampirów energetycznych, którym nie mam ochoty pozwalać upijać swojej cennej energii, dlatego bardzo ostrożnie dobieram towarzystwo. Z wiekiem odczuwam, że coraz trudniej mi się pozbierać i coraz więcej czasu potrzebuję na odbudowanie przepływu pozytywnej energii.

Jeśli godzisz rolę mamy, przedsiębiorcy, kochającej żony i chcesz mieć czas dla siebie, musisz bardzo ostrożnie wydatkować energię, bo grozi ci przepracowanie.

„Prawdziwy sukces polega m.in na sztuce rozpoznawania, w którym momencie kończy nam się odnawialna, dobowa porcja energii i zaczynamy korzystać z nieodnawialnej energii życiowej. To ważne, bo o tyle krócej pożyjemy.” (Joanna Malinowska – Parzydło „Jesteś marką”).

Jak rozpoznać, że grozi ci przepracowanie?

Oto niepokojące symptomy:

  • problemy z koncentracją (robisz błędy, a potem sama nie możesz uwierzyć, że ty to napisałaś, nie możesz przypomnieć sobie odpowiednich słów, złożyć sensownego zdania, mylisz szyk słów w zdaniu, inni patrzą jakbyś była wyrwana z głębokiego snu i nie mogła się dobudzić).
  • rozdrażnienie, nerwowe reakcje niewspółmierne do bodźca, który je wywołał (np. rodzic wścieka się na dziecko, zamiast spokojnie porozmawiać)
  • problemy z zaśnięciem, po bardzo ciężkim dniu bombardują cię myśli, planujesz nowy dzień, nie możesz się zrelaksować, byłaś spięta i kontrolująca, więc nie potrafisz się rozluźnić. W nocy się budzisz, śpisz niespokojnie, dręczą cię sny związane z pracą.
  • wstajesz rano i już jesteś zmęczona.
  • zgubiłaś optymizm.
  • dopadają cię absurdalne lęki.
  • brakuje ci energii na to, co ważne – relacje z bliskimi, przygotowywanie zdrowych posiłków, ruch na świeżym powietrzu.

Nawet jeśli bardzo lubisz swoją pracę i zależy ci na wynikach, pamiętaj, by w porę powiedzieć sobie dość.

Marta Szyszko

na podstawie:

czy grozi ci przepracowanie

Uważasz ten post za przydatny? Podziel się z innymi

Comments

comments