Takeitizi.pl

kobiece slow life

samemu z sobą
wellness

Być szczęśliwym samemu z sobą

Ludzie mają tendencję do szukania szczęścia w odbiciach cudzych oczu, słów, odwzajemnionych uczuciach. A świat jest taki piękny, kolorowy i na tylu interesujących sprawach można skupić swoją energię, więc po co nieustannie na innych?

Miłość to niesamowite uczucie, ale każdy kto otrząsnął się ze złamanego serca, po czasie dostrzega, że wiele łez wypłynęło z jego oczu bezproduktywnie, a życie uciekało i można było skupić się czymkolwiek innym – słońcu, muzyce, lekturze, podróżach.

Związki międzyludzkie wymagają czasu i zaangażowania. Jeśli kilka razy odmówisz spotkania, poczucie winy gotowe i już jesteś na spalonej pozycji jako przyjaciel. Ktoś czuje się źle z Tobą, a Ty sam ze sobą, bo nawaliłeś, bo miałeś ważniejsze sprawy, bo potrzebowałeś samotności i wyciszenia, czasu z sobą, właśnie wtedy, gdy ktoś potrzebował Ciebie.

Związki z ludźmi to przede wszystkim ich oczekiwania, Twoje powinności i ogromne poczucie winy, jeśli nie masz ochoty – na rodzinny obiadek, seks wieczorny, dbanie, nadskakiwanie i dociekanie, co zrobiłeś i powiedziałeś nie tak.

Nawet będąc dorośli, mamy chorobliwą tendencję do uzależnienia swoich emocji, nastroju od innych osób. Spróbuj tego nie robić. Zasmakuj egoizmu, a nigdy więcej nie będziesz dociekał czemu ktoś jest smutny, bo Ty czegoś nie zrobiłeś.

Oddaj ludziom odpowiedzialność za ich życie, problemy, uczucia, wystarczy przecież, że dźwigasz własne rozterki, lęki i egzystencjalne przemyślenia. Bądź samowystarczalny emocjonalnie, a poczujesz wolność i przestrzeń. Od tej pory spotkania będą kwestią wyboru, a nie dyktowanym poczuciem winy obowiązkiem.

Ogranicz zajmowanie się innymi i zrób przestrzeń na siebie, przywróć innym ich przestrzeń i pozwól skonfrontować się z własnymi demonami. Wyłącz się, nie odpowiadaj, nie pytaj, nie zabiegaj.

Marta Szyszko

Uważasz ten post za przydatny? Podziel się z innymi

Comments

comments