„Bliskość i intymność są jak radość. Trudno je określić. Albo je czujemy, albo nie. Wiemy, kiedy są i wiemy, kiedy ich nie ma. Zdarzają się, gdy najmniej się ich spodziewamy. Nie mogą być kupione, nie zdarzają się pod przymusem, nie wynikają z obowiązku. Stać nas na nie, gdy kochamy i akceptujemy siebie, swoją przeszłość, a także ludzi w najbliższym otoczeniu. Bliskość i intymność może wyglądać, jak dwoje ludzi siedzących przy stole, jedzących obiad i rozmawiających. Czasem to, co wygląda na bliskość, wcale nią nie jest. ” M. Beattie

4 bariery, które uniemożliwiają tworzenie bliskich relacji

1. Brak kontaktu z emocjami

Ludzie którzy nie są obecni dla samych siebie, nie mogą być obecni dla innych. Warunkiem koniecznym tworzenia bliskości w związku jest kontakt z własnymi emocjami.

Często bliskość w związkach zastępowana jest plotkowaniem, obwinianiem, unikaniem konfrontacji, wymierzaniem sprawiedliwości (zemstą), ocenianiem, litowaniem się nad sobą. Substytutem nawiązywania kontaktu przez osoby niezdolne do bliskości jest także kontrolowanie zachowania innych i nadopiekuńczość.

Gdy jesteś na kogoś zła i chcesz go ukarać (oschłym traktowaniem, milczeniem), uniemożliwiasz bliskość. Bliskość w takiej sytuacji byłaby wtedy, gdybyś wyraziła swoje emocje: „Jestem potwornie zła na ciebie!”, a druga osoba byłaby gotowa wyrazić swoje, bez zrzucania winy na ciebie, obniżania twojej wartości lub negowania uczuć. Musiałaby być gotowa do wzięcia odpowiedzialności za swoje zachowanie i jego konsekwencje.

Ludzie, którzy unikają konfliktów: „To nic już nie można powiedzieć?”. „Znowu masz jakiś problem?”, którzy nie chcą konfrontować się z cudzą złością, np. wychodzą obrażeni, uniemożliwiają tworzenie bliskości.

Przyzwolenie tylko dla z pozoru pozytywnych komunikatów jest jedną z form zaprzeczania rzeczywistości, często skrywa głębszy problem. Nie można skonfrontować się z czymś, czego nie chcemy dostrzec, pozytywna atmosfera i przywiązanie wagi do pozorów skutkują tym, że sporo jest zamaskowanej złości, a na zewnątrz wszystko wygląda bez zarzutu. Ma to za zadanie zachować status quo, np. że osoba uzależniona wcale nie ma problemu.

Ludzie pogrążeni w nałogu są niezdolni do kontaktu ze swoimi emocjami, a tym samym nie mogą innym ofiarować czegoś, czego sami nie posiadają.

Często walimy głową w mur, próbując stworzyć bliskość z osobami, które są do tego niezdolne, np. z powodu aktywnego nałogu. Do bliskiej relacji potrzeba dwóch kompetentnych stron.

Ludzie mogą odcinać się od emocji z różnych powodów, czasem jest to ucieczka przed lękiem i bólem, np. dziecko bite przez rodzica odcina się od wrażeń z ciała, by przetrwać, a w dorosłości wciąż stosuje ten mechanizm, nawet gdy nie ma już takiej potrzeby.

2. Nierozwiązane problemy z przeszłości

Bliskość nie będzie w twoim zasięgu, jeśli najpierw nie uwolnisz się od gniewu, poczucia krzywdy i wstydu, a także brania na siebie całkowitej odpowiedzialności za relację, która należy po połowie do każdego.

Nie każda relacja może mieć happy end, bo nie każdy jest zdolny do budowania bliskości, z różnych powodów: braku kompetencji, choroby w postaci nałogu lub ze zwykłego braku chęci. Niektórzy nie grają czysto. Konfrontowani z agresji wyrażanej wprost, zaczynają stosować agresję bierną, którą się czuje, ale trudno ją zdemaskować, bo zawsze można jej zaprzeczyć.

Relacje można poukładać w swojej głowie, bez wchodzenia w kolejną bezowocną interakcję. Czasem rozwiązaniem jest zrezygnować z kontaktu, gdy chęci i zaangażowanie są tylko po jednej ze stron.

Jeśli rzeczywistości nie można zmienić, trzeba ją zaakceptować. Kiedy odpuścimy czekanie na coś, czego druga osoba nie jest zdolna nam dać, uwolnimy siebie.

„Nierozwiązane problemy, uraza, niewybaczone krzywdy, pogrążanie się w złości z przeszłości uniemożliwiają tworzenie bliskości. Aktywne uzależnienie  bliskiej osoby uniemożliwia tworzenie bliskości.” M. Beattie

3. Brak uważności na teraźniejszość

Życie przeszłością, szukanie sobie zajęcia lub wybieganie w przyszłość również uniemożliwiają stworzenie bliskości, bo do tego trzeba być obecnym, odpuścić kontrolę, zrelaksować się, otworzyć na drugą osobę.

4. Brak granic lub mury zamiast granic

Bliskość nie może też zaistnieć, gdy stawiamy mury zamiast granic, co zdarza się osobom, które tyle razy się sparzyły, że nie oczekują niczego dobrego, w efekcie wycofują się, boją zaufać, odsłonić.

„Jeśli unikasz ognia, masz pewność, że się nie sparzysz, ale jednocześnie rezygnujesz z ciepła.” M. Beattie

Jeśli nie jesteśmy pewni, że potrafimy stanąć w swojej obronie, możemy unikać bliskości. Wiara, że potrafimy stanąć w swojej obronie daje odwagę, by otworzyć się przed drugim człowiekiem.

Intymność nie może zaistnieć, jeśli nie wyznaczamy innym zdrowych granic (zgadzając się na wszystko, niezależnie od swoich potrzeb i pragnień), co może świadczyć o braku miłości do siebie i samoakceptacji, niezbędnych do tworzenia bliskości. Nie możesz ofiarować komuś czegoś, czego sama nie posiadasz. Jeśli nie jesteś świadoma granic, których nikomu nie wolno przekraczać, stajesz się w relacjach przezroczysta.

Marta Szyszko

na podstawie:

ponad współuzależnieniem

przeczytaj także:

Nie rodzimy się z granicami, jakie zachowania rodzica mogą sprawić, że dorosłe dziecko nie będzie stawiać innym granic?

Uważasz ten post za przydatny? Podziel się z innymi

Comments

comments