„Istnieją tylko dwie możliwości: albo jestem za siebie odpowiedzialny, albo jestem ofiarą. W tym drugim przypadku chętnie będę obciążał winą innych.” Jesper Juul

3 destrukcyjne postawy stawiające cię w roli ofiary

Czekasz, aż ktoś się zmieni, by ruszyć ze swoim życiem

„Jak mnie zaakceptują, będę mogła zaakceptować siebie.”, „Jak on się zmieni, wszystko znów będzie w porządku.”

Być może zaniedbujesz swoje potrzeby, by uniknąć odrzucenia i dezaprobaty. Chcesz zasłużyć na czyjąś akceptację i przychylność, by poczuć się dobrze sama ze sobą. Teraz jest ci źle, ale żywisz przekonanie, że jak ktoś się zmieni, coś zrobi, ty odetchniesz z ulgą i wreszcie wszystko będzie tak, jak powinno. Taka postawa ma swoje źródło w dziecięcym „magicznym myśleniu”. Objawia się to w powtarzaniu pewnych zachowań w nadziei, że dzięki nim ważna osoba (rodzic, a w dorosłości partner) nie zezłości się, pokocha. To poczucie, że jeśli zrobimy coś, dostaniemy od innych, czego potrzebujemy.

„Często polegamy na tym, co nazywa się „myśleniem magicznym”. Uważamy, że zachowanie może kontrolować świat i otaczających nas ludzi. (…) Dzieci (…) idą na układ ze wszechświatem, by rozwiać swoje obawy. W ten sposób mogą tworzyć takie przekonania kluczowe: jeśli zawsze będę grzeczny, miły, pracowity, uważny, ostrożny wówczas (…) rodzice nie będą mnie karać czy na mnie krzyczeć. (…)

Żadne zachowanie mamy (…) nie było wówczas spowodowane zachowaniem małej dziewczynki. Nie ona je wywoływała, ale też nie ona mogła na nie wpływać.” Jacqui Marson

Próba wpłynięcia na to, co od nas nie zależy-czyjąś zdolność do akceptacji i kochania (zależną od tego, w jakim stopniu ta osoba kocha i akceptuje samą siebie) czy też zachowanie i wybory drugiej osoby, owocuje frustracją, bezradnością, utratą energii i może świadczyć o uzależnieniu od drugiej osoby z  braku własnego życia emocjonalnego.

Przenosisz na innych odpowiedzialność za swoje porażki, niespełnienie

Odpowiedzialność przejawia się w poczuciu kontroli nad swoim życiem, w przeświadczeniu, że mamy wpływ na swój los. Przeciwieństwem tej postawy jest przenoszenie odpowiedzialności za swoje zachowania i decyzje na innych ludzi, ich zachowania, swoją przeszłość. W takich warunkach nie zbudujesz wysokiego poczucia własnej wartości.

„To rodzice nauczyli mnie, że nie można wychylać się ze swoimi opiniami, więc siedzę cicho, nawet jeśli mam ochotę się odezwać.

Iluzja: Rodzice i inne osoby odpowiadają za to, jakimi zasadami i wartościami się kierujesz.

Prawda: To Ty wybierasz wartości i zasady, jakimi się kierujesz w życiu, odpowiadasz za to. (…) Dziś, już dorosły, odpowiadasz za to, aby je zweryfikować, przyjąć, odrzucić lub zmodyfikować. (…) Jeśli nadal żyjesz tym, co wyniosłeś z domu i jesteś nieszczęśliwy, niespełniony, to wina leży wyłącznie po twojej stronie.” Dorota Gromnicka

Obwiniasz innych o swoje reakcje

„Ona wytrąciła mnie z równowagi.”

Obwiniasz innych o swoją złość i o to, co zrobiłeś pod wpływem tego uczucia. Podczas gdy od ciebie zależy interpretacja zdarzeń, reakcja na nie. Są różne sposoby komunikacji, gdy czujesz, że pod wpływem złości, tracisz kontrolę, możesz wyjść, ochłonąć, wrócić do rozmowy po jakimś czasie. To, co ci się przydarza, nie jest winą innych ludzi.

Branie za siebie odpowiedzialności to także wyznaczanie granic w relacjach i kończenie związków, które mają na nas destrukcyjny wpływ:

„Osoby z wysokim (zdrowym) poczuciem własnej wartości (…) dbają o siebie, wybierają relacje, w których są szanowane, pracują nad relacjami toksycznymi lub potrafią je przerwać.” *(fragm. z książki Doroty Gromnickiej)

Jakie sygnały z ciała ostrzegają cię przed toksycznymi ludźmi? Problemy z zasypianiem, lęk, niepokój, wyczerpanie, zamartwianie się. Te symptomy mówią ci: uciekaj!

Ty nie możesz kontrolować zachowań innych, ani oni twoich. Prawdziwe wyzwolenie przychodzi wtedy, gdy przestajesz próbować zmieniać innych, czekać aż oni się zmienią i całą energię przekierowujesz na swoje zachowania, bo na nie masz realny wpływ. I ten właśnie wpływ na swoje życie: od decyzji o tym, jakimi ludźmi się otaczasz, przez wybory, jakie podejmujesz w sferze zawodowej, sprawczość i poczucie kompetencji, wyzwalają cię z roli ofiary, pozwalają budować poczucie własnej wartości.

„Motywacja uaktywnia się poprzez dokonywanie wyborów, które przekonują nas samych, że potrafimy wpływać na otaczającą nas rzeczywistość. (…) potwierdzenie poczucia kontroli i wpływu na otoczenie (…) stanowią źródło energii.” Charles Duhigg

Marta Szyszko

na podstawie:

rola ofiaryrola ofiaryrola ofiary

Uważasz ten post za przydatny? Podziel się z innymi

Comments

comments