Takeitizi.pl

kobiece slow life

10 top celów podróży
Podróże

10 top celów podróżniczych w poszukiwaniu barw cz II

Polska także ma do zaoferowania mnóstwo kolorów. Pomarańczowy kolor skrywają cegły tworzące mury zamku krzyżackiego w Malborku. Jest to jedna z największych budowli warownych w Europie pochodzących z gotyku. To tutaj przeprowadził się z Wenecji Zakon Krzyżacki w XIV wieku. Budowla ta składa się trzech i pół miliona cegieł. Można zwiedzać m.in. refektarz, gdzie urządzano uczty i przyjmowano ważne osobistości.

Imponującej wielkości zamek przechowuje bogate zbiory broni, zbroi i bursztynów. Został także doceniony przez kinematografów. Kręcono tu np. ,,Wiedźmina”. Trzeba przeznaczyć sporo czasu na zwiedzanie tego miejsca. Kto wie, może natrafimy na ducha jakiegoś Krzyżaka?

Kolejnym miejscem, gdzie zafascynowałyby mnie piękne barwy jest Prowansja ze swoimi lawendowymi polami. Fioletowy jest uważany za kolor luksusu, elegancji, duchowości i szlachetności, ale także próżności i ekstrawagancji. I taką właśnie mieszankę czułabym będąc w Aix-en-Provence, uznawanym za stolicę tego regionu. Malownicze widoki skusiły np. Paula Cezanne’a, aby tutaj tworzył swoje impresjonistyczne dzieła i spędził prawie całe życie.

Prowansja

W mieście oprócz zwiedzania pracowni malarza można pospacerować po alei obrośniętej platanami. Tu znajduje się też gotycka katedra i zabytkowe fontanny. Ale największe piękno skrywają przepastne pola zakwitające od lipca do sierpnia, z których zapach eterycznych olejków roznosi letni mistral. Lawenda ma nie tylko lecznicze i kosmetyczne zastosowanie, czy jako odstraszacz na mole, ale także spożywcze. Warto spróbować ciasteczek czy lodów z jej dodatkiem.

Pełnym energii, pasji i namiętności jest bezwątpienia kolor czerwony, a gdzie go może być najwięcej jak nie na Placu Czerwonym? Niegdyś pełnił on funkcję moskiewskiego targowiska. Potem odbywały się tu różne uroczystości z koronacjami carów na czele. Swoją nazwę zawdzięcza kolorowi cegieł, z których zbudowane są znajdujące się tu budowle: m.in. cerkiew Wasyla Błogosławionego. Tu znajduje się także mauzoleum Włodzimierza Lenina oraz Kreml. Ten będący największym zespołem zabytkowym w stolicy Rosji był kiedyś twierdzą carów, a potem siedzibą władz komunistycznych.

Obecnie mieszka tu prezydent. Dzięki tej funkcji Kremlowi przypisuje się miano symbolu potęgi państwa rosyjskiego. Zanim architekturą tego miejsca zajęli się włoscy mistrzowie Kreml był pierwotnie zbudowany tylko i wyłącznie z drewna. Oprócz Pałacu Kremlowskiego możemy zachwycać się także architekturą wielu soborów, dzwonnic czy zbrojowni. Wszystko to zostało otoczone murami, które ciągną się na długość około dwóch kilometrów.

Mimo że w tęczy nie ma zielonej barwy, to jest to jeden z moich ulubionych – uspokaja a jednocześnie kojarzy mi się z przyrodą i jej nieograniczonymi mocami witalnymi. Zielony kolor to nadzieja i wolność, świeżość i zadowolenie. A co może łączyć te wszystkie aspekty jak nie las. Zapraszam zatem na wyprawę do Puszczy Białowieskiej, która jest ostatnim w Europie lasem o pierwotnym charakterze. Ten wpisany na listę UNESCO Park Narodowy usytuowany jest w dorzeczu Narwi i Bugu.

Ścisłej ochronie podlega tu 620 kilometrów kwadratowych po polskiej stronie granicy. Drzewostan sięga historią 500 lat wstecz i obejmuje m.in. ogromne świerki i prastare dęby. Wśród takiej flory żyje tu populacja ok. 450 żubrów, będących symbolem tego miejsca. Ale oprócz tych największych europejskich ssaków fauna obejmuje także wilki, rysie, jelenie i łosie.

Kolorem, bez którego nie wyobrażam sobie pięknych widoków jest także niebieski, który mieni się tysiącami odcieni od jasnego błękitu nieba po granat głębokich toni. Kojarzy się ze spokojem, stabilnością i bezpieczeństwem. Doświadczyć tych barw można szczególnie w Norwegii, gdzie zachwyt budzą fiordy powstałe na skutek cofania się lodowców.

Norwegia

Wyżłobione w skałach doliny zalało następnie morze. Dzięki temu możemy podziwiać ciągnące się na długość 500 km od miejscowości Stavanger do Andalsnes przeogromne cuda natury. Najbardziej popularnym jest turkusowy Geirangerfjord, po wodach, którego możemy odbyć rejs statkiem. Dodać do tego czyste powietrze i możemy poczuć się jak w dawnej krainie, która nie zdążyła jeszcze odczuć niszczycielskich wpływów ludzkiej populacji.

Mniej srogi klimat a równie urzekający błękit można zobaczyć na jednej z greckich wysp np. na jednej z najbardziej uwielbianych przez turystów Rodos. Dominującym odcieniem jest tu szafir. Takie barwy nabiera morze Jońskie i Egejskie w tym miejscu. Wyspa uznawana za wyspę boga Heliosa porywa swoim łagodnym klimatem i pięknymi plażami. Najstarszym miastem na Rodos jest Lindos z malowniczymi pozostałościami akropolu. Wzrok przyciągają białe domki, a długie godziny można spędzić spacerując małymi uliczkami w poszukiwaniu koronek i haftów, z których słynie to miejsce.

Najlepszym rozwiązaniem byłoby jednak zgromadzenie wszystkich barw razem, a możliwe jest to np. w malowniczym Portofino. To maleńkie miasteczko w Ligurii to perełka włoskiego wybrzeża. Jest tu wszystko, czego potrzeba do szczęścia: mała zatoczka otoczona górami, które porastają lasy składające się głównie z oliwek i cyprysów; wzrok można nacieszyć dzięki malowniczym domkom, a swój czas bez wahania oddać przyjemnej niespiesznej atmosferze maleńkich kawiarenek.

portofino

Wielu się zakochało w tym miejscu. Także Sława Przybylska i Agnieszka Osiecka, dzięki czemu powstała piosenka ,, Miłość w Portofino”. Urokliwa architektura, średniowieczny zamek na szczycie i latarnia morska dostarczają tematów do malowania. Połączenie tego wszystkiego z włoskim jedzeniem i muzyką wręcz prosi, aby zostać tu na dłużej i włączyć guzik relaks i cieszyć się życiem. Chętnie sprawdzę, czy podróż w to miejsce również na mnie wywoła taki efekt.

 Kasia Kowalska

Uważasz ten post za przydatny? Podziel się z innymi

Comments

comments